GRUDZIEŃ A.D. 2012. PORTAL INTERNETOWY “ONET”:

“DZIŚ W GODZINACH POPOŁUDNIOWYCH
PZPN Grzegorz Lato poinformował na specjalnie zwołanej konferencji prasowej, że w związku z działaniami pseudokibiców bojkotujących od trzech lat mecze kadry narodowej wraz z całym zarządem postanowił podać… twórców strony internetowej koniecpzpn.pl do trubunału w Starsburgu. Działania prezesa Laty zdecydowanie poparł selekcjoner polskiej kadry Stefan Majewski, który dopiero co wrócił z meczu kontrolnego z Madagaskarem. Przy okazji poinformował o sukcesie naszych orłów, którzy wygrali ten mecz 13 : 8 (w rzutach rożnych – przyp. redakcja). W związku z zaistniałą sytuacją zarząd PZPN zdecydował przedłużyć swoją kadencję do odwołania. Jak poinformował Grzegorz Lato decyzja ta spotkała się ze zrozumieniem nowego prezydenta UEFA Antoniego Piechniczka.”
~Kanu , 15.10.2009 22:54

JAN PAWEŁ II – ANTYAUTORYTET – studium prawdy o pontyfikacie

O tym jaki był JP2, zwany przez wielu Breżniewem Watykanu, świadczy wiele faktów. Doprawdy można by tu podać ich całe mnóstwo, m.in. zatajanie pedofilstwa duchownych. JP2 oraz długoletni szef Kongregacji Nauki i Wiary, kard. Ratzinger wymagali bezwzględnego respektowania postanowień dwóch dokumentów.

Pierwszy z nich, to tajna instrukcja autorstwa kard. Alfreda Ottavianiego “Instructio De Modo Procedendi In Causis Sollicitationis”, podpisana w 1962 roku przez papieża Jana XXIII, zakazująca ujawniania przypadków pedofilii pod groźbą klątwy dla ujawniających i nakazującą skłanianie ofiar do milczenia też pod groźbą klątwy(źródłem przecieku poza Kościół katolicki jest katolicki ksiądz Thomas Doyle, który treść opracowania wraz z wytycznymi ujawnił w 2003 roku) . JP2 bezwzględnie wymagał od swoich podwładnych respektowania tego aktu.

Okres pontyfikatu JP2, to seria zatajania pedofilstwa duchownych. Ten problem był jedną z głównych przyczyn tego, że społeczeństwa takich krajów jak Francja czy Irlandia wyraźnie odeszły od religii. We Francji skala zjawiska jest taka, że na pedofila mówi się zwyczajowo “proboszcz .

Drugi dokument – “Crimen sollicitationis”, także wydany w 1962 r. W myśl litery opracowania należy niezwłocznie otoczyć opieką księdza, oskarżonego o seksualne wykorzystywanie małoletniego i przenoszenie go z parafii do parafii. Skandal seksualny musi być opanowany i pójść w zapomnienie. Buntownicy i osoby, które do niego doprowadziły, zneutralizowani i ukarani. Skutkiem tego, zaszczuta rodzina ofiary musi opuścić miejscowość, w której mieszka, albowiem za sprawą agitacji z ambony, jest ona przedmiotem ostracyzmu ze strony wspólnoty lokalnej.
Ze względu na to, że obowiązuje on wszystkich biskupów katolickich na całym świecie – postępowanie Kurii diecezjalnych w stosunku do wydarzeń seksualnego wykorzystywania dzieci przez księży jest podobne i to właśnie sprowokowało prowadzących śledztwa do przekonania, że muszą istnieć jakieś wspólne ustalenia dotyczące tego problemu. Dalsze dochodzenia przyniosły ujawnienie się osób które udostępniły pisaną po łacinie kopię tego dokumentu. Uważa się, że dochodzenie państwowej komisji w sprawie masowego wykorzystywania seksualnego małoletnich w Irlandii, doprowadziło do odkrycia kompromitującego Kościół tajnego dokumentu.

Ciekawostka: B16 w 2005 r. zwrócił się do prezydenta Busha z prośbą o list żelazny, który gwarantowałby mu, że w przypadku wizyty w USA nie zostanie aresztowany. Za co? Za to, że w 2001 r. (będąc jeszcze kardynałem) wysłał list do hierarchów, w którym zakazywał informowania władz świeckich o wynikach śledztw w sprawie księży-pedofilów w przypadkach, gdy nie upłynęło 10 lat od osiągnięcia pełnoletniości przez ofiary. W Teksasie odbywa (odbywał?) się proces w tej sprawie (namawianie do krycia przestępcy).
Istotny problem pedofilstwa duchownych jest także w USA. Tam nie udało się Watykanowi zataić problemu, co skutkowało olbrzymimi odszkodowaniami. Nawet w Polsce łagodnie zatuszowano sprawę abp. Paetza.
A propos USA, w 2003 r. grupa adwokatów przygotowała nawet projekt uznania Kościoła katolickiego za organizację działającą jak struktury mafijne i jego delegalizację.

O wątpliwym autorytecie Wojtyły świadczyć również mogą kontrowersyjne procesy beatyfikacyjne i kanonizacyjne, których dokonał:

- Pius IX, który jest dla większości historyków symbolem czarnego wstecznictwa. Jako ostatni władca Państwa Kościelnego zapisał się okrucieństwem. Jako następca św. Piotra odgrodził Kościół od zmieniającego się świata, jako katolik sprzyjał przymusowemu nawracaniu Żydów. Kiedy odbił swoje ziemie po buncie ludowym i proklamowaniu republiki, srogo się zemścił na “buntownikach”. Pojmanych patriotów ścinano i rozstrzeliwano. Prośby o ułaskawienie odrzucał, powtarzając osławione “nie możemy i nie chcemy”. Wydał encyklikę, w której potępiał postęp, liberalizm i nowoczesną cywilizację. To on ogłosił, że papież jest nieomylny. Kiedy odprawiano mszę, na której proklamował tą bzdurę, zdarzyło się coś zastanawiającego: w Bazylikę Św. Piotra uderzył piorun!

- Alojzij Stepinac, chorwacki kardynał, hitlerowski kolaborant. Arcybiskup Stepinac przez cztery lata masakr współpracował z ustaszami. Po wojnie został skazany na 16 lat więzienia za popieranie ustaszowskiego ludobójstwa i udział w spisku antypaństwowym. Wyszedł na wolność po 5 latach. Został następnie mianowany przez papieża kardynałem. JP2, papież-antykomunista, w 20-lecie swego pontyfikatu wyświęcił kardynała-faszystę, uczynił zeń chorwackiego patriotę i męczennika komunistycznego dyktatu. Kościół zatroszczył się o to, by wybielić wizerunek Stepinaca. W Encyklopedii PWN możemy dziś przeczytać, że “protestował jednak przeciwko prowadzonej przez ustaszy polityce eksterminacji Serbów, Żydów i Cyganów oraz organizował pomoc dla prześladowanych”. Na długoletnie więzienie został więc skazany ot tak, za nic, aby mógł zostać męczennikiem.

- Jose de Anchieta (beatyfikacja 1980), jezuita, który głosił dewizę: “Miecz i żelazny pręt to najlepsi kaznodzieje”. Odpowiedzialny za ludobójstwo Indian Ameryki Południowej w XVI w. JP2 wynosząc go na ołtarze, nazwał go “apostołem Brazylii, wzorem dla całej generacji misjonarzy”.

- Jan Sarkander, zasłynął przez swoją działalność kontrreformacyjną. Katolicy w Czechach, będący w mniejszości, chcąc podnieść swoją pozycję społeczną starali się o wsparcie wojsk papiesko-cesarskich. Jan Sarkander napisał w tej sprawie list do polskiego króla Zygmunta III Wazy, prosząc o zbrojne wsparcie czeskich katolików. Prośba została spełniona i do Czech wysłano lisowczyków, którzy palili i rabowali, a ostatecznie też przyczynili się do rozbicia szlachty czeskiej, w bitwie pod Białą Górą, po której wymordowano wziętych do niewoli jeńców czeskich. Papież Pius IX ogłosił Sarkandera błogosławionym w 1859. 21 maja 1995, w Ołomuńcu JP2 kanonizował go, co negatywnie odebrali Czesi, również katolicy.

- Josemaría Escrivá de Balaguer, założyciel i pierwszy prałat Opus Dei. Escrivá był określany przez starych członków Opus Dei jako megaloman, pronazista, antysemita, zarozumialec, łatwo wpadający w gniew i kłamliwy, związany ponadto z reżimem frankistowskim. Nie było to jednak przeszkodą dla JP2, który wręcz go czcił, by pośpiesznie go beatyfikować, co było kontrowersyjne nawet dla samego Kościoła. “Droga” – książka napisana przez Escrivę mówi: “Być posłusznym to droga bezpieczna. Być ślepo posłusznym przełożonemu to droga do świętości”. Zdaniem wielu byłych członków, Opus Dei cechują metody działania, werbowania i formacji, bardzo podobne do metod niektórych znanych z manipulacji sekt religijnych. Samo Opus Dei miało szerzyć i narzucać poprzez politykę, doktrynę katolicką. Jak stwierdził JP2: “jedyną organizacją kościelną całkowicie mi wierną jest Opus Dei” (El Pais, 16.08.2001). JP2 beatyfikował Escrivę 19 maja 1992 roku, a 6 października 2002 roku, w 27 lat po śmierci, kanonizował.

- Matka Teresa z Kalkuty, jej działalność została przereklamowana ona sama zaś charakteryzowała się bardziej gwiazdorstwem niż miłosierdziem. Należy zacząć od tego, że w Kalkucie są dużo skuteczniejsze instytucje charytatywne – Związek Kobiet Bengalu czy Ratownicy Kalkuty. O Matce Teresie mówiono, że była katolicką fanatyczką, która chrzciła nieświadomych nędzarzy na siłę, zanim umarli. Umierającym w cierpieniach odmawiano pomocy lekarskiej, a nawet podawania środków przeciwbólowych bowiem Matka Teresa uważała, że cierpienie jest piękne (niemiecki “Stern” z 1998 roku). Pisarka z Lipska Else Bushheuer włączyła do swojej książki “Calcutta – Eilenburg – Chinatown” swój pamiętnik, w którym pisze o przytułku Matki Teresy w którym pracowała: “Kobiety czołgają się po kamiennej podłodze jak dżdżownice, ze czterdzieści naraz, jak zwierzęta, półnagie, oblepiając się brudem, z ogolonymi głowami. “Nieważne co robimy, jeśli robimy to z miłością” – powiedziała Matka Teresa. Ale tu nie ma śladu miłości. “Gdybym miała aparat, zrobiłabym teraz zdjęcie i wysłała je do Amnesty International”. Londyński lekarz Arouop Chatterjee interesujący się jej działalnością wylicza kłamstwa i manipulacje Matki Teresy. Twierdzi np., że jednym z głównych celów ośrodków, które Misjonarki Miłości prowadzą jest nawracanie ludzi na katolicyzm. Oskarża też Misjonarki Miłości o brudną działalność finansową (pieniądze mające iść na cele charytatywne idą na cele polityczne itp.). Obłudę Matki Teresy (i preferowanie bogatych) ma ukazywać fakt iż w Irlandii w 1996 roku, przed referendum agitowała przeciwko prawu dopuszczającemu rozwody, natomiast przyjaźniąc się na z księżną Dianą. poparła jej rozwód, mówiąc: “to dobrze, że już po wszystkim. I tak nikt nie był szczęśliwy” (Ladies Home Journal). Fanatycznie walczyła z aborcją. Krytykę prasy sprowadziła na nią jej reakcja w sprawie tysięcy kobiet z Bangladeszu gwałconych przez pakistańskich żołnierzy. Te, które przeżyły usłyszały od niej zamiast pocieszenia jedynie moralne treści potępiające aborcję. Christopher Hitchens (brytyjski dziennikarz) twierdzi, że część datków, ofiarowanych przez darczyńców na budowę ośrodków medycznych, Matka Teresa przeznaczała na cele misjonarskie. Od czasu filmu Hitchensa zakonnice nie rozmawiają z niekatolickimi dziennikarzami. JP2 beatyfikował ją 19 października 2003 roku.

- W 1990 r. JP2 ogłosił Piusa XII sługą bożym i rozpoczął jego proces beatyfikacyjny. W maju 2007 r. Komisja kardynałów i biskupów Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w liczbie 13 członków jednomyślnie opowiedziała się za beatyfikacją Piusa XII. W grudniu 2007 r. papież B16 zadecydował o wstrzymaniu procesu beatyfikacyjnego Piusa XII. W tym miejscu można zapytać, dlaczego tak się stało? Biografia Piusa XII nie pozostawia złudzeń. Kard. Eugenio Pacelli, a późniejszy Pius XII przychylnie był nastawiony do narodowo-katolickich rządów gen. Francisca Franco w Hiszpanii oraz Antonia Salazara w Portugalii. Ze względów politycznych dobre stosunki utrzymywał również z dyktatorem Włoch Benito Mussolinim oraz z ks. Tiso rządzącym na Słowacji, a także z Ante Paveliciem. Był również gorącym zwolennikiem linii politycznej Hitlera. Wydatnie wspomagał wodza III Rzeszy w realizacji jego ekspansywnych planów, których kulminacją była II wojna światowa. Pius XII nigdy nie wyraził jednoznacznego potępienia wojennej agresji i ogromu nieszczęść, jakie przyniosła zwyrodniała i obłędna ideologia faszyzmu, realizowana przez Hitlera z brutalnością i wymiarem, jakiej nie znał świat. Hierarchowie rzymskiego Kościoła dawali swoje błogosławieństwo armiom hitlerowskim, ruszającym na podbój świata, niosąc zagładę milionom ludzi, w większości katolikom. Tuż przed końcem wojny i po jej zakończeniu, Watykan (kierując się prawdopodobnie “miłosierdziem”) ukrywał, a następnie organizował ucieczki z Europy zbrodniarzy hitlerowskich, chroniąc ich przed odpowiedzialnością za popełnione zbrodnie na ludzkości. Lista zarzutów pod adresem Piusa XII jest znacznie szersza. Można zatem się zastanowić, jakiego aspektu świętości dopatrzył się JP2 w Piusie XII? Bez komentarza.

Kolejne zarzuty pod adresem JP2, to poparcie dla krwawych dyktatorów, kierowanie do kobiet napomnienia, by rodziły poczęte przez gwałt i upośledzone genetycznie dzieci lub bezwzględny zakaz stosowania prezerwatyw, również tam, gdzie epidemia AIDS przybiera zatrważające rozmiary zagrażające wyniszczeniem całych narodów (w tej kwestii wypowiedział się niegdyś kierownik Papieskiego Instytutu ds. Małżeństwa i Rodziny, mówiąc: jeśli zainfekowany wirusem HIV małżonek nie jest w stanie zachować dożywotniej pełnej wstrzemięźliwości, lepiej będzie jeśli zainfekuje swą żonę, niżby miał stosować prezerwatywy, albowiem uszanowanie wartości duchowych, takich jak sakrament małżeństwa, należy przedłożyć nad dobro życia).

Każdego roku nauki JP2 w kwestii seksualizmu człowieka, przyczyniają się do śmierci dziesiątków, a może setek tysięcy ludzi, zakazując katolikom używania prezerwatyw. Podczas gdy miotane przez niego groźby są przez większość wiernych w pierwszym świecie uważane za kompletny nonsens i ignorowane, w krajach, w których w praktyce nie ma dostępu do alternatywnych źródeł informacji, gdzie kobiety korzystają z niewielu praw, każde papieskie potępienie stosowania środków antykoncepcyjnych skazuje tysiące ludzi na chorobę i śmierć.

Nie ma wątpliwości, papieżowi leżał na sercu los chorych na AIDS. We Włoszech publicznie obejmował cierpiących na tę śmiertelną chorobę ludzi, a w San Francisco ucałował zarażone wirusem HIV dziecko. Na nieszczęście milionów ludzi, papież wykorzystywał tą siłę, by nieść śmierć.
Uczenie ludzi bezpiecznych form współżycia seksualnego to zdaniem Watykanu “niebezpieczna i niemoralna polityka, mająca oparcie na błędnej teorii, w myśl której kondom może skutecznie zabezpieczać przez zarażeniem się AIDS”. Wychowanie seksualne, zwłaszcza w odniesieniu do epidemii AIDS, jest zdaniem Kościoła ciężkim nadużyciem. W roku 1995, gdy jeden z francuskich biskupów wezwał nosicieli śmiertelnego wirusa, by używali prezerwatyw, papież bezzwłocznie usunął go z zajmowanego stanowiska. We wrześniu 1999 roku Watykan wykorzystał swój szczególny status w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ do zablokowania po raz kolejny programu planowania rodziny i zapobiegania AIDS.
W Afryce żyje około 122 milionów katolików. We wszystkich krajach, które odwiedzał papież, tłumaczył wiernym, że jedyną akceptowalną formą planowania rodziny jest ścisłe przestrzeganie abstynencji seksualnej. Nigeryjczykom powiedział, że wyzyskiwanie ludzi ubogich i niewykształconych stanowi przestępstwo przeciwko “boskiemu dziełu”. Tymczasem sam wykorzystywał ludzką biedę i niewiedzę, by tym skuteczniej przekonywać do rezygnacji ze stosowania prezerwatyw oraz upowszechniać wśród mas “watykańską ruletkę.

Wielu afrykańskich biskupów zdaje sobie sprawę z tego, że stanowisko poprzedniego jak i obecnego papieża jest absurdalne i prywatnie, bez zbędnego rozgłosu, stara się zmniejszyć wpływ Magisterium na postępowanie kobiet i mężczyzn w swoich krajach. Jednocześnie jednak biskupi ci doskonale rozumieją, że w odróżnieniu od hierarchów w wielu bogatszych krajach, są całkowicie uzależnieni od watykańskich dotacji. Wiedzą dobrze, że oni sami i ich kościoły będą mogły przetrwać tylko pod warunkiem, że będą dokładnie wykonywać papieskie polecenia. Tak więc w Zambii, Malawi, Kenii, Tanzanii i Ugandzie – w krajach, w których odnotowuje się największą w świecie liczbę zachorowań na AIDS, biskupi zakazują wiernym stosowania prezerwatyw. Najgorętsi zwolennicy papieża posuwali się wręcz do sugestii, że kondomy sprzyjają zarażeniu się AIDS, selektywnie przepuszczając wirusa przez mikrootwory w lateksowej powłoce.

Każda publiczna wypowiedź biskupów cofa nas w czasie o kilka lat, niwecząc skutki wielu lat edukacji społecznej na temat AIDS i sposobów zapobiegania zarażeniu. Mężczyźni szukający wymówek dla swoich niebezpiecznych praktyk seksualnych chętnie powołują się na kościelne nauczanie. Ludzie, którzy używają kondomów, oficjalnie temu zaprzeczają, przez co wiedza o bezpiecznym seksie szerzy się wolniej niż epidemia.

Poważnym zarzutem może być fakt, ze doprowadził do wzrostu znaczenia Opus Dei. Zresztą jego sympatie do tej organizacji wcale nie dziwią, jeśli wziąć pod uwagę to, ze został papieżem dzięki wydatnej pomocy Opus Dei oraz CIA. Wielu postronnych wprawił w osłupienie, gdy następnego dnia po konklawe położył się krzyżem przy grobie Escrivy (założyciela Opus Dei).

Związki JP2 z CIA nie budzą żadnych wątpliwości. Od początku pontyfikatu papież był jednym z trybów w machinie do walki z komunizmem. Doniesienia te zostały potwierdzone w filmie dokumentalnym BBC przez takie niezaprzeczalnie wiarygodne osoby jak m.in. generał Vernon Walters, były zastępca dyrektora CIA i Richard Allen, doradca ds. bezpieczeństwa prezydenta Reagana. Walters opowiedział, w jaki sposób JP2 został zwerbowany do współpracy z CIA i “Białym Domem”, podczas gdy Allen chwalił współpracę pomiędzy przywódcą Kościoła katolickiego i jedynym mocarstwem światowym. Określił ją jako “najwspanialszą tajną operację naszych czasów”.
Film, o którym mowa, zatytułowany “Rywale w drodze do raju”, pokazany przez BBC w serii “Everyman”, nie ogranicza się wyłącznie do pontyfikatu JP2. Ukazano w nim historię powiązań Kremla z Watykanem od wybuchu rewolucji komunistycznej w Rosji aż po czasy współczesne. W filmie jest również mowa o podejrzanych transakcjach między Stolicą Apostolską a Hitlerem i Mussolinim. Porozumienie, które w swoim czasie określano jako pakt antykomunistyczny, w rzeczywistości miało gwarantować milczenie Kościoła w sprawie inwazji na Polskę i zagłady ludności żydowskiej.

Film nie pozostawia wątpliwości. W omawianym okresie Kościół Katolicki wielokrotnie angażował się w ryzykowne gry polityczne. Już z pierwszych scen dowiadujemy się, że po rewolucji bolszewickiej papież Benedykt XV wysłał do Rosji dwóch arcybiskupów, by odbyli tajne negocjacje z Leninem. Dalej następuje szczegółowe omówienie antykomunistycznych układów z Hitlerem i Mussolinim. W ich wyniku papież Pius XII nie sprzeciwił się inwazji na Polskę, która w tamtym okresie nie była krajem komunistycznym. Jeszcze bardziej zaskakujące wydaje się ujawnienie, jak blisko JP2 współpracował z Ronaldem Reaganem, nie tylko we wspólnej walce ze światowym komunizmem, ale np. m.in. w zwalczaniu opozycji przeciwko kosztownemu programowi “wojen gwiezdnych” wśród przywódców Kościoła katolickiego.

Rewelacje ujawnione w filmie stanowią potwierdzenie sensacyjnych doniesień zawartych w biografii papieża z roku 1996. W książce “Jego Świątobliwość Jan Paweł II i nieznana historia naszych czasów”, jej autorzy, Carl Bernstein i Marco Politi, przedstawili szczegóły godnego napiętnowania przymierza pomiędzy supermocarstwem i głową Kościoła katolickiego, mającego na celu najpierw obalenie komunizmu, a potem walkę z terroryzmem w Ameryce Łacińskiej i krajach muzułmańskich.

Co jeszcze można o nim powiedzieć. Zwalczał teologię wyzwolenia w Ameryce Łacińskiej, czyli tzw. Kościół ubogich, który odżegnuje się od bogatych, a działa w imieniu i na rzecz ubogich. Zatrzymując się przy tym nurcie, swego czasu dość głośna była sprawa salwadorskiego duchownego Arnulfa Romero, który niedługo po wybraniu Wojtyły na papieża przybył do Watykanu prosząc o wstawiennictwo papiestwa, by uzyskać pomoc dla cywilnych ofiar toczącej się wojny domowej. Romero przedstawił papieżowi cale mnóstwo dowodów, m.in. wymowne w swojej treści zdjęcia zamordowanych oraz umierających z głodu kobiet (często uprzednio zgwałconych) i dzieci. JP2 zbył Romero prośbą, by dążył do ugody z reżimem i nie podejmował żadnych nieprzewidzianych działań. Niespełna rok później, ci sami ludzie, z którymi Wojtyła nakazał się pogodzić, zabili Romero podczas mszy.

Wielu zarzuca Watykanowi za pontyfikatu JP2 skrajny fiskalizm. A tu lwia część dochodów płynęła (i wciąż płynie) z zysków uzyskanych ze sprzedaży środków antykoncepcyjnych, produkowanych przez Instituto Farmacologico Serono, który wypuszcza na rynek niezwykle dochodowy preparat o nazwie “luteolas”. Na marginesie należy wspomnieć, ze pigułkę antykoncepcyjną wynalazł Amerykanin, Stanley Rock (nomen omen skala, opoka!), praktykujący… katolik.

Swoją drogą trzymając się kurczowo średniowiecznych dogmatów, Kościół potrafi bez żalu pożegnać logikę, bo występując przeciw antykoncepcji sam przyczynia się do wzrostu liczby aborcji! Innym intratnym źródłem dochodów były procesy beatyfikacyjne oraz kanonizacyjne. A tych za pontyfikatu było co nie miara. Zresztą same liczby mówią same za siebie: w latach 1000-1980 kanonizowano ok. 420 osób. JP2 w czasie swojego pontyfikatu kanonizował ok. 500 osób. Naświęcił więcej niż wszyscy pozostali papieże razem wzięci. W nieco ponad dwie dekady dokonał tego czego inni nie dokonali w tysiąc lat.

Nie brakuje głosów krytyki w kwestii polityki ekumenicznej JP2. Ekumenizm papieża nie był szczery, o czym świadczy deklaracja “Dominus Jesus”, której wymiernym skutkiem jest np. gwałtowne pogorszenie stosunków z hinduizmem. Deklaracja spotkała się z gwałtownym protestem przedstawicieli większości Kościołów, czemu nie można się dziwić, gdyż nie można mówić o ekumenizmie, gdy wydaje się jednocześnie akty utrzymujące, że Kościół katolicki stoi ponad wszystkimi innymi.

Dobre stosunki z anglikanami zaprzepaściła reakcja papieża na wprowadzenie kapłaństwa kobiet w tamtejszym Kościele. Z prawosławiem – odłamem chrześcijaństwa, który najmniej różni się od katolicyzmu – stosunki układają się najgorzej. Kościół prawosławny oskarża katolików o aktywny prozelityzm wśród swoich wyznawców.
Na stosunki watykańsko-żydowskie niekorzystnie wpłynęła niedawna beatyfikacja Piusa IX, który był “aktywnym antysemitą” (np. słynny casus porwania dziecka żydowskiego, które wychował na katolickiego księdza), a Żydów nazywał “psami”. Przeprosiny za antysemityzm zostały odebrane przez środowiska żydowskie na ogół jako nieszczere i dwuznaczne.

Nawet w stosunkach z protestantami, z którymi relacje są względnie dobre, nie obywa się bez zgrzytów. JP2 wyrażał swoje potępienie kapłaństwa kobiet oraz liberalnej teologii.
Ciekawostką można nazwać pokazowy “ekumenizm” nadwiślański w czasie pielgrzymki papieża w czerwcu 1999 r. Otóż w Drohiczynie urządzono ekumeniczną mszę, w której wzięli udział m.in. prawosławny arcybiskup Sawa i ewangelicki biskup Jan Szarek. Usadzono ich na krzesłach, podczas gdy papież siedział na olbrzymim (dwumetrowym) tronie, z którego nawoływał do jedności chrześcijan. Ekumenizm ekumenizmem, ale każdy musi znać swoje miejsce.

Natomiast co do pielgrzymek, to w głównej mierze miały one jeden określony cel – w żargonie naukowym często określa się go mianem “prania mózgu”. Papieskie tournee po niemal wszystkich krajach świata było w rzeczywistości przedsięwzięciem czysto politycznymi, mającym na celu osłabienie tkanki społeczeństw świeckich i umocnienie pozycji watykańskiej teokracji.

Kolejnym poważnym zarzutem wysuwanym przeciw Wojtyle jest umocnienie absolutyzmu w Watykanie. JP2 nie tylko nie zdobył się na decentralizację władzy kościelnej, lecz zrobił wszystko, by umacniać centralizm i absolutyzm w Kościele. Ogłosił na przykład, że kościelne przepisy kanoniczne są rozkazami Boga. Częstokroć wzmacniał tradycję zrównywania papieskich decyzji z mocą samej Biblii. Tak uczynił 12 listopada 1988 r., gdy podczas kongresu na temat teologii etycznej Opus Dei, ogłosił, że poglądy etyczne zawarte w encyklice “Humanae vitae” staną się od tej chwili częścią doktryny katolickiej. Etyka encykliki została zrównana z takimi naukami Biblii jak zmartwychwstanie czy odkupieńcza śmierć Jezusa. Papież uczynił to prawdopodobnie w odpowiedzi na słaby stopień akceptacji względem niektórych rozwiązań przyjętych w encyklice.

Aby uzmysłowić sobie, jak mizernie wypada w tej kwestii JP2, wystarczy przypomnieć jego poprzednika, Jana XXIII, który zawsze był przeciwny najwyższej mocy papieskich rozporządzeń. Papież ten mawiał, że nigdy nie będzie przemawiać “ex cathedra”, chcąc w ten sposób osłabić dogmat o nieomylności papieskiej. W przeciwieństwie do Jana XXIII, JP2 wprowadził wewnętrzną cenzurę w Kościele (w “Instrukcjach dotyczących pewnych aspektów wykorzystywania społecznych środków przekazu” z 30 marca 1992 r.). Odtąd wszyscy kapłani i zakonnicy obowiązani są przedstawiać do wcześniejszego sprawdzenia specjalnej “komisji do spraw wiary” przy episkopatach krajowych książki i publikacje, które zamierzają wydać. Proponowana pozycja jest badana i jeśli uzyska zgodę na publikację, zawiera specjalną adnotację “za zgodą Kościoła”. Pisarze i wydawcy katoliccy, którzy naruszą te instrukcje, narażą się oprócz upomnienia, na surowe sankcje.
Działania centralistyczne umocniło wydanie nowego Katechizmu powszechnego. Nowy kodeks traktuje nieakceptowanie niektórych nauk papieskich jako przestępstwo (kanon 1371, nr 1). Zapis ten wprowadzony został do kodeksu w ostatniej chwili na życzenie papieża, bez żadnej konsultacji z międzynarodową komisją, która opracowała nowy kodeks.

Wielce niegodnym było przybranie przez Wojtyle imienia swojego poprzednika, Jana Pawła I. Gdyby nie przedwczesna śmierć “Uśmiechniętego papieża”, dziś Kościół z dużym prawdopodobieństwem wolny byłby od wszelkiej patologii, która go powoli zżera. Jako jedyny papież wierzył w Kościół ubogi i dla ubogich, i od chwili wyboru opracowywał plany zmian organizacyjnych i personalnych. Był orędownikiem samoopodatkowania się Kościoła i przekazywania zgromadzonych funduszy na cele charytatywne. Był zwolennikiem akceptacji instytucji rozwodu i konkubinatu, a także liberalizacji stanowiska Kościoła względem sztucznych środków regulacji narodzin. O Albino Lucianim można by jeszcze wiele mówić. Niestety, ale dla wewnętrznych frakcji działających w Watykanie (m.in. loża masońska P2) oraz dla kręgu osób związanych z Bankiem Watykańskim, Jan Paweł I był bardzo niewygodny. Fakt, iż jego pontyfikat trwał tylko 33 dni jest wielce sugestywny.

Jego następca dal się poznać jako ortodoksyjny dogmatyk, szowinista, marionetka w ręku Opus Dei, zwolennik reżimów dyktatorskich w Ameryce Południowej i Afryce, oponent teologii wyzwolenia… Ot, takie było prawdziwe oblicze JP2.
Ludzie nie rozumieją, że Kościół całą moralność poświęca dla celów swojej władzy. Papież zdołał zmusić wiernych do uprawiania kultu pięknych słów, marzeń i nadziei. A jako ze miał talent aktorski oraz swadę, to umiejętnie zasiewał dogmatyzm w sercach bezkrytycznych mas.

Kościół w XX w. miał niepowtarzalną szansę, aby odnaleźć się w globalizującym się świecie, bez uszczerbku dla swych elementarnych zasad doktrynalnych. Tą szansą był wybór Albino Lucianiego na papieża – Jana Pawła I. Jednak jego przedwczesna śmierć po zaledwie 33 dniach pontyfikatu, była jednocześnie gwoździem do trumny dla Kościoła, który powoli zmierza ku swemu upadkowi. Jako jego następcę wybrano ortodoksyjnego dogmatyka o zaletach i umiejętnościach interpersonalnych, które stanowiły idealne narzędzie dla popleczników Wojtyły, czyli Opus Dei i CIA. Dla tych pierwszych był on gwarantem uzyskania szerokich wpływów m.in. politycznych (zauważalne dziś w Polsce) i ekonomicznych. Dla tych drugich – narzędziem do walki z ZSRR podczas Zimnej Wojny oraz “pośrednikiem” intratnego handlu bronią z reżimami dyktatorskimi, z którymi JP2 trzymał sztamę.

Zakłamanie, tak wszechobecne podczas pontyfikatu naszego papieża, towarzyszyło aż do jego ostatnich dni, albowiem prawdziwa data śmierci, to 31 marca, a nie 2 kwietnia. Ten fakt jest również wielce sugestywny…

Więcej faktów znajdziecie m.in. w poniższych pozycjach:

David Yallop – W imieniu Boga
David Yallop – The Power And The Glory
Hors Herrmann – Jan Paweł II złapany za słowo
Matthias Mettner – Katolicka mafia
Gary Willis – Grzech papieski. Struktura oszustwa
Karlheinz Deschner – Polityka papieska w XX wieku
Laurence Gardner – W królestwie władców pierścienia
Mario Guarino – Bank Boga
Paul Williams – Watykan zdemaskowany

W. Brytania chce prześwietlać wszystkie e-maile

~wojownik VI RP

dzisiaj, 18:23

W 2002 roku Donald Rumsfeld, szef departamentu obrony USA, przeznaczył 200 milionów dolarów na utworzenie nowego Biura Rozpoznania Informacji (Information Awareness Office – I.A.O). To organizm badawczy. Jego zadaniem jest stworzenie programu komputerowego o zasięgu planetarnym, pozwalającego obserwować indywidualne zachowania ludzkie, wykrywać postawy podejrzane, analizować je i typować potencjalnych terrorystów. Program miałby mieć zasięg światowy, a I.A.O. stać się superagencją szpiegowską.

Emblemat Biura to dolarowy motyw i kula ziemska ze wszystkimi kontynentami oprócz Ameryki, credo: `Sciencia est Potentia’
czyli `wiedza oznacza władzę’. Program opracowany przez I.A.O ma służyć Totalnemu Rozpoznaniu Informacji (Total Information Awareness – T.I.A.) to jest globalnemu systemowi kontroli elektronicznej. Pentagon ma zamiar zbierać – legalnie lub nieoficjalnie – wszystkie możliwe komputerowe bazy danych, publiczne bądź prywatne, amerykańskie i zagraniczne. Do tego dołoży dane z obejmującego cały świat systemu podsłuchu satelitarnego ECHELON to jest rozmowy radiowe, telefoniczne, e-maile itp. Udoskonali zbieranie danych z ulicznych i wewnętrznych kamer, metody szybkiej identyfikacji zarejestrowanych. System ma być gotów za pięć lat.

Na czele I.A.O. stoi admirał John Poindexter. W latach osiemdziesiątych zeszłego wieku kierował aferą `Irangate’. Wbrew decyzji Kongresu zorganizował przemyt na wielką skalę broni dla proamerykańskich `contras’ w Nikaragui a zyski przeznaczył na dostarczenie Iranowi broni, choć Iran był objętym embargiem wrogiem Ameryki . W operacji pośredniczył Izrael. Contras płacili za broń ogromnymi transportami kokainy.
Dzisiejszy szef I.A.O. w 1990 roku został uznany przez sąd za winnego `spisku i niszczenia dowodów’. Rząd kostorykański oskarżył go przed sądem za zorganizowanie tam wielkiego przemytu narkotyków. Według organizacji praw człowieka projekt Totalnego Rozpoznania Informacji może sprawić, że pojęcie `życie prywatne’ straci sens

Osiągnięcia Małysza

2 medale olimpijskie(srebrny i brazowy)
5 medali MŚ w tym 4 zlote i 1 srebrny
4 krysztalowe kule
1 malą krysztalową kule w lotach oraz (2 i 3 miejsce w sezonach 2000/01 i 2002/03)
Wygrana w TCS oraz 3 miejsce w sezonie 2002/03
3 razy wygrywal Turniej Nordycki i raz byl drugi
3 razy wygrawal letnie Grand Prix i byl tez drigu
38 zwyciest w PŚ
75 podium w PŚ
19 zwyciest w Mistrzostwach Polski zima i 14 latem
4 krotnie oglaszany najlepszym sportowcem roku
jesli uwarzacie takiego wielkigo mistrza za dno czy nielota jestescie chorzy na glowe i musicie sie leczyc..
wpisujecie miasya ktore gratuluja naszemu Adasiowi a pogardzaja tym co go osmieszaja…

~wierny kibic , 19.03.2009 10:12

Premiera Pawlaka przekrętów parę

oto młody Pawlak
W 1993 lub 94 w gazecie ekonomicznej CASH pojawił się wywiad w którym tuz po aferze INTERAMS były wówczas Pan premier Pawlak pochwalił się, że w ciągu kilku miesięcy sprzedał polskim rolnikom kilkadziesiat tys. pakietów oprogramowania “do optymalizacji upraw rolnych” lub temu podobne, w wyniku czego zarobił, o ile dobrze pamiętam 8 mln dolarów. W owym czasie byłem dyrektorem międzynarodowej spółki informatycznej zatrudniającej ponad 100 osób i mogłem sobie tylko pomarzyć o takim sukcesie. Wątpliwe, czy w owym czasie w rękach rolników było tyle komputerów i czy byli oni skłonni wydać takie pieniądze. Był to jeden z najbezczelniejszych przekrętów, pełen cynizmu i pogardy dla prawa, przy otwartej kurtynie i nikt nie kiwnął palcem w bucie. Nie dziwota, naszą “elitę” polityczną z lewa do prawa łączy jeden wspólny mianownik – poczucie bezkarności.
Sprawa prawdopodobnie uległa przedawnieniu, ale lektura w CASH jest jeszcze pewnie możliwa (biblioteki, archiwa ?) i byłaby wskazana. Wkrótce po tym wywiadzie CASH skończył swoją działalność w Polsce, o ile pamiętam właściciel był ze Szwajcarii.
Czekam z nadzieją, że Pan Pawlak i tacy jak on staną kiedyś przed obliczem Temidy i znajdą się tam gdzie ich miejsce – w więzieniu, a ich majątki zostaną przejęte przez SP na poczet częściowego choćby zadośćuczynienia

~kaszub , 12.03.2009 07:30

Wrócić ? Nie wrócić ? Oto jest pytanie … emigranta

DLA WSZYSTKICH MYSLACYCH O POWROCIE Z EMIGRACJI !!!
~USPOKOJONY

wczoraj, 14:08

Naczytalem sie na na Onecie o Polsce i jej blyskawicznym , niemozliwym wrecz do ogarniecia rozwoju i ogolnej poprawie zycia w kazdej niemal sferze . Zaczalem w koncu myslec ze chyba jestem niedorozwiniety marnujac swoje szanse siedzac w USA i pomimo uplywu 10 lat nie osiagajac niczego znaczacego . Zaczalem popadac w depresje myslac ze wszyscy w Polsce robia pieniadze i kariery a ja dorobilem sie tylko malego domku i 5 letniego samochodu . Przezornie jednak , wiedzac jak zwodne moga byc informacje zawarte w internecie zalatwilem sobie zielona karte z mozliwoscia powrotu do stanow i postanowilem porownac to co sobie myslalem z rzeczywistoscia .Zalozylem ze zostane w Polsce jesli wszystko bedzie ok. Po przylocie do polski przezylem szok . Te wszystkie bzdury ktorymi karmilem swoj mozg i serce okazaly sie wielkim klamstwem . W Polsce nie zmienilo sie ZUPELNIE NIC ! Teraz dopiero ze zdwojona sila zobaczylem i poczulem to co bylo pierwotnym powodem mojego wyjazdu . Wiecznie zasnute ciezkimi olowianymi chmurami niebo , dziurawe ulice ,wywracajace oczami na kazde pytanie expedientki i urzedniczki ,wielu pijanych gosci z wasami ktorzy spogladaja na ciebie tak jakby chcieli cie zabic , wszedobylskie chamstwo i nietolerancja , kosmiczne ceny wszystkiego a najbardziej rozmow telefonicznych , nieruchomosci i benzyny a do tego wszystkiego absolutnie beznadziejne zarobki .Poza tym dalej kosciolek co niedziela , markowe ciuchy i solarium chocby na kredyt ale zeby sasiedzi zazdroscili. Kiedy bylem pytany jak mi sie podoba i grzecznie stwierdzalem ze nie jest tak jak sobie wyobrazaem , ze ogolnie nie za bardzo , spotykalem sie z agresja . Wszyscy sie dziwili ze nie dostrzegam tych wielu zmian na lepsze. Nowych budynkow , lepszych samochodow na ulicach (to akurat prawda) i wogole o jakim chamstwie na ulicach ja mowie .Nikt nie rozumial ze siedzac na tylku i nigdzie nie wyjezdzajac nie mozna tego z niczym porownac i poprostu sie tego nie widzi . Wiem ze zostane mocno opluty za swoja wypowiedz , przez urazonych rodakow ale taka jest prawda . Mnie rowniez jest przykro ze moj kraj to tak ponure miejsce . Nie twierdze ze USA to raj . Jesli jednak porownujemy te dwa kraje to kontrast na korzysc stanow jest ogromny. Pisze to wszystko przede wszystkim dla takich jak ja sam bylem .Ludzi siedzacych nielegalnie i mowiacych sobie co ja tu wlasciwie robie skoro tam rodzina ,koledzy i tak fajnie . NIE ,NIE ,NIE, NIE JEST TAM FAJNIE !!! RODZINA I KOLEDZY FAKTYCZNIE SA SUPER ALE JAK WPADASZ NA ODWIEDZINY . JESLI TAM MIESZKASZ TO JUZ NIE JEST TAK CZESTO TAK MILO . POZA TYM ONI NIE DADZA CI PRACY I NIE BARDZO POMOGA BO SAMI NIEWIELE MAJA . JA BYLEM ,NA WLASNE OCZY ZOBACZYLEM I Z RADOSCIA WROCILEM . THANKS US FOR LETTING ME COME BACK :-) P>S Jesli chodzi o polskie jedzenie to faktycznie smakuje wspaniale .

Wywiad z Apoloniuszem Tajnerem na koniec sezonu 2009/2010

Przeczytajcie !!! Tak będzie wyglądał wywiad kończący tegoroczny Puchar
Świata po konkursie w Planicy, Apoloniusz Tajner i Maciej Kurzajewski.

Maciej Kurzajewski (MK): Panie Trenerze /Tajner w tym czasie zaczyna machać głową/, dzisiejszy konkurs Pucharu Świata, kończący sezon 2008 – 2009 z nowym rekordem świata. Gregor Schlierenzauer dokonał rzeczy nieprawdopodobnej, skoczył i wylądował 245 metrów. Polacy latali dziś zdecydowanie bliżej, Adam Małysz 180 metrów, to daje mu w łącznej klasyfikacji zawodów 28 miejsce, pozostali nasi reprezentancji, no cóż, może lepiej pomińmy ten temat.

Apoloniusz Tajner (AT): Tak, Gregor skoczył dziś rzeczywiście bardzo dobrze, chociaż należy powiedzieć otwarcie, że warunki na jakie trafił, premiowały by dziś niemal każdego skoczka z czołówki światowej do podobnej odległości. Podobnie rzecz się ma z Małyszem i resztą Polaków. Skoczyli naprawdę bardzo poprawnie, lecz kiwałem głową z niedowierzaniem, w jakich warunkach przyszło im skakać.

MK: Podsumujmy tegoroczny sezon w wykonaniu naszych zawodników, pierwsze pytanie, jak występy naszych reprezentantów ocenia Prezes Polskiego Związku Narciarskiego, drugie, chyba najbardziej nurtujące kibiców, czy Łukasz Kruczek zostanie na stanowisku trenera kadry?

AT: No cóż, teraz jest taki okres czasu, że będziemy analizować występu naszych zawodników, jak i pracę zespołu szkoleniowego. Ja ten sezon oceniam bardzo dobrze. Nasi skakali bardzo równo i bardzo powtarzalnie, pewne błędy być może miały miejsce, ale głównie za sprawą braku szczęścia i niesprzyjających warunków które jak fatum przyczepiły się do polskich skoczków. Zawsze zwracam uwagę na te chorągiewki, które trzymają poszczególni trenerzy przed wypuszczeniem zawodnika z belki startowej. Jestem niezmiernie przekonany, że gdyby choć w jednym konkursie, któryś z Polaków trafił na taki wiatr, na jaki szczęśliwie trafiał Schlierenzauer i reszta Austriaków, równie dobrze Kryształową Kulę odbierałby dziś np. Adam Małysz.

MK: To prawda co pan mówi, tym bardziej, że gdy było choć trochę ciszy i wiatr był jednakowy dla wszystkich, nasi radzili sobie rzeczywiście przyzwoicie.

AT: Dokładnie tak, że tylko wspomnę o wspaniałych dla nas Mistrzostwach Świata w Libercu, gdzie Kamil Stoch pokazał, że stać go na równą walkę z najlepszymi i gdyby nie wcześniej wspomniany brak szczęścia, połączony z brakiem dobrych warunków przy oddawaniu skoku, zakończyłby ten sezon z medalem Mistrzostw Świata. Podobnie jak nasza drużyna, pokazała, że jest w tej czołówce najlepszych ekip świata i są to ciągle bardzo młodzi chłopcy, z których już w przyszłym sezonie z pewnością będziemy mieli dużo radości. Do tego grona dołączą jeszcze pozostali bardzo utalentowani zawodnicy, jak Marcin Bachleda i Piotr Żyła. A już dużo pokazali, gdy aż siódemka naszych awansowała do serii finałowej zakopiańskiego Pucharu Świata, tak dobrze nie było od lat.

MK: Ale powiedzmy też uczciwie, że do Zakopanego z racji zbliżających się w tym czasie przywołanych tu przez pana Mistrzostw Świata, nie przyjechało wielu znakomitych zawodników.

AT: To nic, nawet gdyby przyjechali, był to chyba jedyny w tym sezonie obiektywny konkurs, gdzie wiatr nie rozdawał kart i gdzie Polacy pokazali swoje prawdziwe oblicze.

MK: Może więc zawody Pucharu Świata rozgrywać w hali, wtedy Polacy zdominowaliby tę dyscyplinę sportu?

AT: Nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości.

MK: Panie trenerze, pytałem o Łukasza Kruczka…

AT: Tak. Zostanie, bez wątpienia zostanie. Jest to młody, a już wybitny trener, przed nim wielkie perspektywy, całą pracę sztabu szkoleniowego oceniam jak najlepiej. Rozważamy możliwość podpisania z Łukaszem długoterminowego kontraktu, bowiem tak dobrego trenera Polska reprezentacja nie miała od dawna, a od jak dawna? To państwu pozostawiam do rozważenia, przy kim Adam Małysz trzykrotnie z rzędu sięgał po tytuł najlepszego skoczka w sezonach Pucharu Świata.

MK: Proszę Państwa, za moment za naszymi plecami odbędzie się dekoracja zwycięzców dzisiejszych zawodów i tegorocznego cyklu Pucharu Świata. My powoli będziemy się z państwem żegnać. Panie trenerze, ostatnie słowa podsumowań, w generalnej klasyfikacji Pucharu Świata: Adam Małysz 25, Kamil Stoch 35, pozostali nasi zawodnicy poza generalną 50. Są chyba powody do zadowolenia i patrzenia w różowych kolorach na przyszłość, przed nami sezon olimpijski.

AT: Absolutnie tak, rezultaty osiągane przez naszych zawodników w tym sezonie dają podstawy do tego, aby móc przypuszczać, że w sezonie olimpijskim potężna praca Łukasza Kruczka zaowocuje dla naszych sportowców upragnionymi medalami olimpijskimi i, że za rok o tej porze trzech Polaków ustawi się w kolejce przed tym podium, widocznym za naszymi plecami. Jednak podkreślam – stanie się tak tylko wtedy, gdy formę i powtarzalność skoków, poprzemy szczęściem i dobrymi warunkami, a tego w tym sezonie było jak na lekarstwo. Taki to już nasz pech.

MK: Dziękujemy państwu (Apoloniusz Tajner znów zaczyna machać głową), pełni optymizmu widzimy się już w sezonie 2009/ 2010. Do zobaczenia (Apoloniusz Tajnera machnął głową, aż czapa z daszkiem się zsuneła).

REKLAMA…..

The End.

~BartoszL , 08.03.2009 23:57

SIŁY ZBROJNE IRANU

IRAN
SIŁY LADOWE: Armia liczy 732 tyś żołnierzy ( dane na 2008 rok SPRAWNOŚĆ SPRZETU 76% ).
CZOŁGI:
T-55 – 303 SZT
T-62 – 156 SZT
T-72 – 480 SZT
M-60 – 24 SZT
CENTURION – 46 SZT
TOSAN – 120 SZT
ZULFIQAR-I – 100 SZT
ZULFIQAR-II – 269 SZT
ZULFIQAR-III – 507 SZT ( NAJNOWSZY IRAŃSKI CZOŁG GENERACJA II PLUS )
BOJOWE WOZY PIECHOTY, TRANSPORTERY OPANCERZONE, CIĘŻARÓWKI, RADARY, OBRONA PRZECIWLOTNICZA, ARTYLERIA I HAUBICE:
BRM-2 – 67 SZT
BRDM-2 — 345 SZT
BTR-40 – 2885 SZT
A-1 – 770 SZT
A-2 – 544 SZT
RAAD – 1321 SZT
KHODRO – 2750 SZT
SAIPA – 2924 SZT
BAHMAN – 1967 SZT
BURACH – 456 SZT ( NAJNOWSZY TRANSPORTER OPANCERZONY IRANU )
GAZ – 148 SZT
S 300 – 1 ZESTAW ( ROZMIESZCZONY W POBLIŻU TEHERANU )
S-200 – 20 ZESTAWÓW
S-125 – 69 ZESTAWÓW
S-100 – 107 ZESTAWÓW
S-75 – 306 ZESTAWÓW
S-25 – 367 ZESTAWÓW
TOR-M-1 – 29 ZESTAWÓW ( ROZMIESZCZONE W OKOLICACH ARAKU, ISFAHAN, NATANZ )
BUK-M-1 – 40 ZESTAWÓW
PANCYR – 15 ZESTAWÓW
PLOT – 35 ZESTAWÓW
IGŁA – 30 ZESTAWÓW
RAPIER – 213 ZESTAWÓW
SHAHAB – 1 – 26 ZESTAWÓW
SHAHAB – 2 – 25 ZESTAWÓW
SHAHAB – 3 – 19 ZESTAWÓW ( OKOLICE TEHERANU SHAHAB III – 2 100 KM )
MISAGH-1 – 133 ZESTAWY
MISAGH-2 – 84 ZESTAWY
FAJIR-1 – 36 ZESTAWÓW
FAJIR-2 – 73 ZESTAWY
FAJIR-3 – 11 ZESTAWÓW
FATEH – 35 ZESTAWÓW
ZELZAL-1 – 38 ZESTAWÓW
ZELZAL-2 – 18 ZESTAWÓW
WAMPIR – 98 ZESTAWÓW
TOOPHAN – 166 SZT
TUNGUSKA – 8 SZT
BM-21GRAD – 350 SZT
D-10 – 12500 SZT
D-20 – 11105 SZT
MUSZA – 214 SZT
HAU-1 – 1453 SZT
HAU-1-D – 1348 SZT
MOTORY – 150 SZT
LOTNICTWO:
MYSLIWCE:
MIG-19 – 20 SZT
MIG-21 – 10 SZT
MIG-23 – 19 SZT
MIG-27 – 89 SZT
MIG-29 – 25 SZT
F-5 – 80 SZT
F-6 – 20 SZT
F-7 – 40 SZT
RF-4 – 8 SZT
F-14 TOMCAT – 77 SZT ( IRAN JEST JEDYNYM UŻYTKOWNIKIEM NA ŚWIECIE )
MIRAGE F-1 – 12 SZT
DESSAULT – 12 SZT
AZARAKHSH – 53 SZT
SAEQEH – 20 SZT
SHAFAQ – 25 SZT ( NAJNOWSZY MYSLIWIEC IRANU )
BOMBOWCE:
TU-22 – 147 SZT
F-4 – 47 SZT
SU-24 – 25 SZT
SU-25 – 6 SZT
TRANSPORTOWE:
BOEING 747 – 7 SZT
BOEING 707 – 10 SZT
HERCULES – 15 SZT
F-27 – 13 SZT
FALCON – 2 SZT
AERO COMMANDER – 2 SZT
DH C2 – 7 SZT
TANKOWCE:
BOEING -747 – 2 SZT
BOEING -707 – 3 SZT
ROZPOZNAWCZE:
IŁ-76 – 2 SZT
ORION – 1 SZT ( JAKO JEDYNY SŁUŻY NA KORWECIE )
BEZZAŁOGOWE:
3 SZT
TRENINGOWE:
F-33 – 45 SZT
U-22 – 49 SZT
TUCANO – 25 SZT
PC-7 – 35 SZT
TB-21 – 6 SZT
TB-200 – 6 SZT
SHAFAQ – 15 SZT
MASZYNY DO WALKI RADIOELEKTRONICZNEJ:
TU-16 – 32 SZT
SU-24 – 28 SZT
ŚMIGŁOWCE BOJOWE:
COBRA – 50 SZT
PANHA – 35 SZT
AB-205 – 6 SZT
AB-206 – 72 SZT
AB-212 – 5 SZT
ŚMIGŁOWCE TRANSPORTOWE:
HH-34F – 10 SZT
CH-47C – 24 SZT
S-61 – 6 SZT
MI-1 – 18 SZT
MI-2 – 22 SZT
MI-4 – 4 SZT
MI-6 – 2 SZT
MI-8 – 84 SZT
MARYNARKA:
MYSLIWSKIE KONWENCJONALNE OKRĘTY PODWODNE:
KILO – 3 SZT ( WYP. W TORPEDY KAWITACYJNE HOTT JEDNE Z NAJSZYBSZYCH NA ŚWIECIE )
MINI OKRĘTY PODWODNE – 10 SZT ( WYP. W TORPEDY NOOR I KOWSAR )
FREGATY:
ALVAND – 1 SZT
ALBORZ – 1 SZT
SABALAN – 1 SZT
SACHESS – 1 SZT
KORWETA:
3 SZT ( NA JEDNEJ STACJONUJE SAMOLOT ROZPOZNAWCZY ORION )
TRANSPORTOWY:
1 SZT
DESANTOWE:
19 SZT
PATROLOWE:
41 SZT
KUTRY RAKIETOWE:
48 SZT

Bracia Kaczyńscy

1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK, rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie, dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu, jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR. 2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla Akowca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce. 3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci akowskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV. 4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji, kręgu doradców Lecha Wałęsy nie zostaje internowany. 5) Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki, jako jedyny opozycjonista odmawiający władzy PRL zostaje zwolniony do domu, co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989. 6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji, ujawnia swoja teczkę dopiero po naciskach prasy. 7) Cud siódmy to cud zagadka. Jaki jest związek między ofiarowanym Rajmundowi Kaczyńskiemu przez PRL apartamentem na Żoliborzu, pracą w czasach stalinowskich na Politechnice Warszawskiej, karierą filmową bliźniaków i brakiem internowania Jarosława Kaczyńskiego w stanie wojennym? Kto wie? Czym aż tak bardzo mógł zaimponować władzy ludowej żołnierz AK Rajmund Kaczyński, że władza otoczyła jego samego, jego żonę z AK i dzieci szczególna troską. Opowieściami o wykańczaniu bolszewików? Kto wie, czym mógł zaimponować oficerowi SB Jarosław Kaczyński, że ten po odmowie podpisania lojalki wypuścił go wolno i nigdy już nie nękał?

~antek_emigrant , 04.03.2009 18:10

Ekonomiczny atak 11 września 2008?

Dlaczego tej wiadomości nie ma w mediach?
Dziennikarze do roboty !!!!
Czy miał miejsce ekonomiczny atak w 7 rocznicę 11 września w 2008?

Nawiązując do wczorajszej wypowiedzi szefa FEDu, ze recesja się skończy w ciągu roku. W świetle poniższego czy można mu ufać. Usiłując wyjaśnić złożoność problemów finansowych stanowiących zmorę USA, mało dotychczas znany szerszej publiczności polityk ujawnił zdumiewające kulisy dramatu, jaki w Waszyngtonie rozegrał się przed kilkoma miesiącami, dokładnie w 7. rocznicę terrorystycznych ataków z 11 września. W końcu stycznia 2009 r. (prawdopodobnie 28 ) na antenie C-SPAN wystąpił członek Izby Reprezentantów USA Paul Kanjorski (demokrata polskiego pochodzenia). W Izbie pełni funkcję przewodniczącego jednej z podkomisji Komisji Rynków Kapitałowych. – Dlaczego to zrobiliśmy? – tłumaczył Kanjorski fakt swego przyłączenia się do większości kongresmenów, którzy głosowali za dodatkową porcją miliardów dla wielkich instytucji finansowych. – Zrobiliśmy to, ponieważ; Spójrzcie, ja byłem tam, kiedy sekretarz skarbu i przewodniczący Federalnej Rezerwy przybyli w owe dni i rozmawiali z członkami Kongresu o tym, co się działo; było to około 15 września. Oto fakty, a my nawet nie rozmawiamy o tych rzeczach. W czwartektj 11 września około 11 rano!!!!!! – podk. by gnosis Federalna Rezerwa zauważyła ogromny pobór pieniędzy z kont rynku pieniężnego w Stanach Zjednoczonych, na kwotę 550 miliardów dolarów, wycofanych w ciągu około godziny lub dwóch. Departament Skarbu otworzył swe okno, żeby dopomóc, wpompował 105 miliardów dolarów do systemu i szybko sobie uświadomił, że nie mogą zatamować tego odpływu. Przeżywaliśmy elektroniczny nalot na banki. To jest to, co się faktycznie wydarzyło. Gdyby tego nie zrobili, ich szacunki mówiły, że do godziny 2:00 owego popołudnia 5,5 tryliona dolarów wycofanoby z systemu rynku pieniężnego Stanów Zjednoczonych, co powaliłoby całą ekonomię Stanów Zjednoczonych, a po upływie 24 godzin ekonomia światowa zawaliłaby się [również]. Rozmawaliśmy w owym czasie o tym, co by się stało, gdyby tak się stało. Byłby to koniec naszego ekonomicznego i politycznego systemów, jakie znamy, i to właśnie dlatego, kiedy oni na to wskazali, musieliśmy działać i zabrać się do rzeczy tak szybko, jak to zrobiliśmy. W dalszej części swego wystąpienia Kanjorski wyjaśniał w programie Washington Journal zawiłości zaistniałej we wrześniu sytuacji i opowiadał o różnych wariantach działania rozważanych wówczas w Kongresie. Sekretarz skarbu Henry Paulson przystał w końcu na plan zainwestowania w banki sumy 700 miliardów dolarów zaczerpniętej z kieszeni amerykańskiego podatnika. To, jak utrzymywał w C-SPAN Kanjorski, stanowiło o wiele lepsze rozwiązanie, niż wydanie kilku trylionów dolarów na wykupienie toksycznych aktywów bankowych. To było jedyne rozsądne posunięcie – przekonywał. Początek nagrania to telefon widza mającego za złe, że plan Paulsona wpompowania do amerykańskich banków setek miliardów dolarów przynosi korzyści wyłącznie bankierom. Zaatakowany kongresman ujawnił szokujące kulisy załamania systemu bankowego w USA. Tyle wiadomo z szokującej telewizyjnej relacji, dostępnej w oryginalnej postaci pod internetowym adresem http://www.youtube.com/watch?v=8tfRQIL8IKE. Próżno tam jednak szukać odpowiedzi na szereg pytań mogących się nasuwać po zapoznaniu się z sensacyjnym przebiegiem tak długo tajonych wydarzeń z 11 września 2008 r. Dokąd płynęły masowo wycofywane z amerykańskiego systemu pieniądze? Czy była to jakaś skoordynowana akcja, czy tylko przypadkowy zbieg okoliczności? Czy ktoś dokonał celowego ataku finansowego na Amerykę i świat? Jakie mogły kryć się za tym motywy? Rozważań na ten temat jakoś nie widać, przynajmniej na razie, w mediach tzw. głównego nurtu. Ale istnieją pewne próby wyjaśnienia sytuacji w internetowych mediach alternatywnych.

~tirpse , 25.02.2009 14:00