Oto dowód na wiedzę posłów o traktacie
Joachim Brudziński, przewodniczącym zarządu głównego PiS:
Bez dyscypliny

Czytał Pan traktat reformujący?
– Całości traktatu oczywiście nie czytałem, znam go głównie z opracowań. Interesowałem się przede wszystkim tymi sprawami, które jak gdyby zabezpieczały nasze interesy. W całości – absolutnie nie przebrnąłem, niestety, przez ten traktat.

Będzie Pan głosował za jego przyjęciem przez Polskę?
– Na pewno mam bardzo duże wątpliwości, ale jeszcze nie podjąłem decyzji, czy będę głosował za przyjęciem.

Czy w PiS obowiązuje jakaś dyscyplina klubowa dotycząca głosowania nad przyjęciem przez Polskę traktatu reformującego?
– Nie ma tutaj żadnej dyscypliny.

Jan Łopata (PSL)
Mam wiedzę… ogólną

Czytał Pan traktat reformujący?
– Nie czytałem.

Będzie Pan głosował za jego przyjęciem przez Polskę?
– Nie wiem.

Nad czym się Pan zastanawia?
– Pewnie w tej materii dyscypliny klubowej nie będzie, więc mamy tutaj możliwość wyboru. Ogólną wiedzę o traktacie reformującym posiadam, ale jak pan pyta wprost – o konkretny artykuł lub paragraf – to odpowiadam szczerze, aż do bólu, że nie czytałem.

Janusz Zemke (LiD)
Traktat – sprawa oczywista

Czytał Pan traktat reformujący?
– Tak.

Będzie Pan głosował za jego przyjęciem przez Polskę?
– Tak.

Ponieważ?
– Jest to dla mnie oczywista sprawa – to konsekwencja wstąpienia do Unii Europejskiej. Istnieje jednak pewna sfera, która nas niepokoi. Chodzi o to, że Polska nie podpisała się pod konwencją dotyczącą wszystkich praw podstawowych. Ale uważam, że dzisiaj byłaby to w ogóle sytuacja przedziwna, gdyby Polska, której bardzo zależało na wejściu do UE, nie podpisała się pod traktatem reformującym.

Paweł Kowal (PiS):
Nie znam go dokładnie

Czytał Pan traktat reformujący?
– Jest to bardzo duży dokument. Jak na standardy posłów mogę powiedzieć, że czytałem, ale oczywiście nie znam go dokładnie.

Będzie Pan głosował za jego przyjęciem?
– Tak.

Dlaczego taka decyzja?
– Dlatego, że rząd, który współtworzyłem, negocjował ten traktat. W moim przekonaniu, uczyniono to w tych konkretnych warunkach, jakie były. Co też oczywiście nie znaczy, że jestem bezkrytyczny. Uważam jednak, że w polityce trzeba się zachowywać w sposób konsekwentny. Rząd negocjował traktat, w moim przekonaniu, jak najlepiej, jeśli weźmiemy pod uwagę sytuację, w jakiej znajduje się Polska. Więc będę konsekwentny i zagłosuję za jego przyjęciem.

Sebastian Karpiniuk (PO):
Nie czytałem, ale znam

Czytał Pan traktat?
– Oczywiście całego nie czytałem. Myślę, że nie o to chodzi, aby go całego dokładnie przeczytać, ale żeby znać jego treść.

Będzie Pan głosował za przyjęciem go przez Polskę?
– Tak, będę głosował za przyjęciem.

Dlaczego taka decyzja?
– Z bardzo prostego powodu. Traktat reformujący systematyzuje w końcu rolę i miejsce Polski w Europie. Wytycza on także kierunek funkcjonowania Europy w przyszłości.

~polonia , 28.02.2008 14:06
Reklamy