Matko Boska, żeby tak kobieta zmasakrowała faceta? I to za co? Tylko za głupotę!
O Jezu! Kiedy facet robi z facetem, to co z posłem zrobiła dziennikarka Monika, jeszcze można mówić o braku formy, słabszym dniu, czy przetrenowaniu.  Ale kiedy się dostaje podbródkowe i płacze, kobieta mnie bije, a ja tu Polski bronię przed Niemcami, no to w Japonii nóż w brzuch, w Rosji pistolet do skroni, w Polsce sznur, a w PiS awans. Odwracałem momentami głowę, zwykle nie robi na mnie większego wrażenia rozlew krwi  i podbite oczy wszak, my pokolenie kaset video mamy bogate doświadczenia z efektami specjalnymi, a tu taka rzeź i zbladłem. Może dlatego, że podbródkowe i kopy z półobrotu nie były pozorowane, a jęki pana posła autentyczne, wytrzeszcz oczu naturalnie uzyskany, pot na czole fizjologicznie uzasadniony, zgon nie pozostawiający wątpliwości. Panie pośle, jak już się pan pozbierasz w sobie, to może dojdzie do pana, żeś nie spindoctor , a sparingpartner, grucha treningowa.

Cały ten teatrzyk, ten sztubacki pokaz slajdów przyniósł efekty takie, jak pana obraz nędzy i rozpaczy po nierównej walce z kobietą. Szef zebrał efekty twardej polityki, pani Merkel jak najbardziej słusznie powiedziała dość, żadnych spotkań z błaznami. Geje na całym świecie robią sobie jaja na You Tube i nie tylko, prezydent Litwy dzwoni i pyta co odbiło jaśnie zacofanemu, sędzia z Toronto protestuje przeciw podważaniu prawodawstwa Kanady, Polacy mówią błaznowi dość. Miał być wielki powrót znachora propagandy, a skończyło się wbiciem osikowego kołka we własny mięsień okrężny. Cała ta `fachowość’ medialna jest jak pan poseł, parafialna, sołecka, przaśna. Co pan poseł jako wiejski kamerzysta robiłby w kraju takim jak Niemcy? W najlepszym razie kręciłby filmy dla Eriki Steinbach. Co robiłby wiejski kamerzysta w Rosji? Kręciłby filmy dla Żyrynowskiego, bo Putin takich amatorów używa do trzymania statywów. Pora spojrzeć sobie w twarz, ja wiem, że ten widok może wywołać odruchy początek biorące w żołądku, a koniec w przełyku, niemniej jest jeszcze cień szansy. Oczywiście cień szansy na honorowy zgon, bo przecież w tym stanie nie ma mowy o życiu. Znając takich jak pan weselny kamerzysta scenariusz na dalsze dni będzie zupełnie inny, nie honorowe zejście, ale nędzna propagandowa wegetacja.

Człowiek, który został zmasakrowany przez Romana Giertycha, dwa razy przez kobietę i wielokrotnie przez własną głupotę, powinien przynajmniej na jakiś czas zejść ze szkła, co zdaje się jest elementarzem PR. No ale żeby to wiedzieć, to trzeba się znać, a nie udawać znawcę. Wszystko byłoby zabawne i w ogóle nie warte uwagi, problem polega na tym, że dzieła wiejskiego kamerzysty idą w świat z metką Mede in Poland i są promowane przez główkę państwa Poland. Tak oto zmasakrowany poseł staje się obrazem Pana, Pani, Społeczeństwa. Społeczeństwo ma narzędzia, żeby podobnych osobników marginalizować, miast eksponować, dlaczego społeczeństwo z tych narzędzi nie korzysta, to tylko społeczeństwo wie. Mam nadzieję, że przy następnej okazji pan weselnego kamerzystę społeczeństwo zapakuje do urny z prochami pan weselnego kamerzysty.

Matka_Kurka , 26.03.2008 21:00
Advertisements