Bezwstydny Minister, generał bez honoru bez ambicji tylko z aspiracjami.
Bezczelność generałów nie ma granic. Szukanie przez Dowódcę Sił Powietrznych winnych złego szkolenia po katastrofie jest humorystyczne. On jest pierwszym winnym. Ponadto nie rozumiem jak to jest, że taki Klich kombinuje jak się wymigać od wojska, a później zostaje Ministrem Obrony i próbuje wprowadzać dyscyplinę. Gdyby była dyscyplina to za odmowę jedzenia ogórków poszedłby do aresztu, a nie do cywila. Poza tym jak się wysyła ludzi na niebezpieczne misje, a o niebezpieczeństwie świadczą ofiary śmiertelne, to nie można żołnierzy, którzy chcieli przeżyć traktować jak pospolitych bandziorów nawet jeżeli popełnili błędy. W takiej armii w której szuka się kozłów ofiarnych, a nie prowadzi do zasady że dowódca idzie w ogień za podwładnymi nigdy nie będzie dobrze. Można utrzymać dyscyplinę na modłę Klichową tylko czy w warunkach bojowych, a to nie jest abstrakcja taki dowódca będzie miał odwagę odwrócić się do swoich plecami, to nie jestem pewien. Takich Klichów należy trzymać od wojska na dużą odległość. Mogą w święta oglądać parady i tyle. Generał też szuka winnych, a trzeba jasno powiedzieć, ze najbardziej winni zginęli i zostali awansowani. Teraz generał Błasik razem z tym Klichem powinni podać się do dymisji, a jeżeli nie mają tyle godności to nie powinni nikogo karać tylko podjąć decyzje o podniesieniu poziomu szkolenia do takiego stopnia, żeby Nasi piloci byli doskonale wyszkoleni w najtrudniejszych warunkach. Co słyszę, że już ustalono minimalne parametry dla poszczególnych lotnisk przy których można prowadzić loty. Przekładając na język jazdy na rowerze to teraz będą jeździć gdy będzie słonce, z górki i z wiatrem, żeby Klich nie miał kłopotów, a nie żeby wyszkolić doskonałych żołnierzy, którzy poradzą sobie w każdych warunkach. Powodzenia zawodowej armii z psychiatrą na czele.
~Analityk , 12.04.2008 11:49
Advertisements