Powód jest prosty: zgodnie z prawem koszty leczenia głowy państwa są refundowane w trakcie oficjalnych wizyt. A urlop oraz wypady weekendowe, według wykładni prawników szpitala i resortu, do takich nie należą. Również Kancelaria Prezydenta nie ma zamiaru płacić. Szpital po raz pierwszy o spłatę długu zwrócił się już pod koniec 2006 r. Jednak urzędnicy kancelarii Lecha Kaczyńskiego zdecydowanie odmówili dokonania przelewów.

Pan Palikot miał jednak rację.

~zefli , 24.04.2008 07:40

TYLE KOSZTUJE PRYWATA LECHA KACZYNSKIEGO,POLSKIEGO PODATNIKA W 2006r,50 LOTÓW DO JURATY ZA 870 tys ,KARETKA za 214 tys.

~PRZYPOMINAM , 24.04.2008 07:36

MOWIMY ZE JESTEZMY WSZYSCY ROWNI I JEDNO PRAWO DLA KAZDEGO MAMY JEDNEMU KARETKA STOI CALA DOBE A DRUGI CZEGO GODZINAMI JAK ZECZCE PRZYJECHAC , I JEGOMOSC UMIERA Z BRAKU POMOCY

~POLA , 24.04.2008 07:41

Advertisements