Poród zamienił się w horror. Najpierw portier szpitala ociągał się z wpuszczeniem ciężarnej, potem długo nie było lekarza, aż wreszcie winda, która miała zawieźć przyszłą mamę na salę porodową, stanęła między piętrami. W końcu poród odebrał… ojciec w windzie

Reklamy