Kosovo 2.1 mln mieszkancow, z czego ok. 1.9 to kosowscy albanczycy, Osetia 70 tys, z czego 26 tys to Gruzini. Z czego ma sie utrzymac 40 tysieczna republika? To jasne jak slonce, ze za rok zostanie wlaczona do Rosji. Abchazja niecale 200 tysiecy tez z Gruzinami. Czy moze wolnosc dla Kurpi, Kaszubow, Lemkow wschodnich, zachodnich i Litwinow z Punska? Mimo wszystko i tak nie jestem za odlaczeniem Kosova od Serbii.
~dalej jazda , 26.08.2008 04:05

Blad twoj tkwi juz w samym porownywaniu tych dwoch do siebie. Roznica polega na. 1. innym terytorium (usytuowaniu geograficznym) 2. innej kulturze 3. innej przeszlosci historycznej 4. innej sytuacji politycznej 5. innych warunkow politycznych.

To wszystko mowi o prowadzeniu innych dzialan politycznych wobec Gruzji w porownaniu z Kosowem.

Innym slowem, inne miejsce i inna polityka i warunki. Ze wzgledow wlasnie innego polozenia historyczno-geograficznego i zaprowadzonych tam wlasciwej dla tego regionu swiata, dla tego specjalnego, wyjatkowego polozenia zabezpieczen politycznych.

Osetia i Abchazja, przy najlepszych checiach, nie moga po prostu stac sie terytorium rosyjskim, bo to zburzylo by swiatowy porzadek. Uwaga: Jest to grozne.

Natomiast obywatele bylej Jugoslawii byli od jakis chyba 10 lat bezpanstwowi tzn. bez zadnego obywatelstwa, czyli ich sytuacja jako czlowieka byla zwyczajnie nie do pomyslenia. Nigdzie na swiecie nie mieli tych mozliwosci, co ma normalny, przecietny czlowiek, nie mieli szansy nigdzie na przyklad na podjecie pracy, i to przez 10 lat!! gdyz nie mieli przykladowo pozwolenia i nigdy by jej nie otrzymali. Sytuacja byla jednym slowem juz tragiczna. Wiec sobie wyobraz, dlaczego tak musialo sie stac. Taka sytuacja jak teraz pozwala na mniej problemowe i mniej skomplikowane obchodzenie sie w ich sytuacji, gdyz beda istniec jako panstwo i beda mogli sami prezentowac innym swoje potrzeby na wzor innych panstw, ktore beda mogly zostac teraz przez inne panstwa odpowiednio z ich prawem ich checiami politycznymi rozpatrywane. Kazdy powinien miec jakis dom, chociazby taki jak ojczyzna, chociazby taka najmniejsza, jak miasto Kosowo. Wtedy nikt nie latalby po swiecie jak taki nikomu nie potrzebny kundel. Fakt, jestem jak najbardziej po stronie Serbii, ale co my bysmy zrobili w takim przypadku w Polsce? Z reszta, taka sytuacje mamy nie od dzisiaj, ale przez cala nasza historie, gdzie jacys przykladowo tatarzy zamieszkiwali jakies tam terytorium w Polsce. Nic z nimi nie zrobilismy. Zawarlismy z takim uklad, i oni robia swoje i my robimy swoje. Juz 2000 lat. I jest spokoj. Oni wiedza, ze sie roznimy i ze sa u nas, ale nas respektuja a my mozemy prowadzic dalej taka polityke, jaka sobie obralismy, i nie mamy i nie mielismy z tym problemu. Serbia powinna wiedziec, co robi, Do Polakow im teraz niedaleko, wiec swobodnie moga wziac przyklad z polskiej polityki. My mamy to juz bowiem za soba i sie bardzo dobrze sprawdzilo. 😉

Czy poznales juz roznice?

pozdrawiam

~pozdrawiam , 26.08.2008 05:19
Advertisements