PARĘ NIEWYGODNYCH FAKTÓW Pacyfikacja kopalni Wujek nie polegała na prostym wydaniu rozkazu i wystrzelaniu bezbronnych górników, którzy jedyne, co robili, to stali i protestowali.

Górnicy od samego początku byli agresywni i bardzo szybko zaczęły się ataki na policjantów stacjonujących przy demonstracji- rzucano nawet kilofami.

W tym całym chaosie wydano w końcu rozkaz strzelania i nie ma się co dziwić, że został spełniony- a strzały ostrzegawcze wcześniej BYŁY.

Nie twierdzę, że skończyło się to wszystko DOBRZE i że należy pozostawiać tych, którzy wydali rozkaz kompletnie niewinnymi- twierdzę tylko, że wszystko ma drugie dno i nie należy ulegać jednostronnej propagandzie i wersji historii, jaką po latach wszyscy lubią lansować.

~Wojciech , 08.09.2008 11:17

Reklamy