To jeszcze nic
Sympatie papieża Piusa XII do hitlerowców były dobrze znane, zyskał nawet we Włoszech przydomek „niemieckiego papieża”. Za jego kadencji na korytarzach Watykanu słychać było przeważnie język niemiecki. Gospodarstwo prowadziła Niemka, siostra Pasqualina Lehnert (zob. str. 1465), odżywiał się wg kuchni niemieckiej. Modlił się o zwycięstwo Hitlera nad komunistyczną Rosją, błogosławił oddziały niemieckie udające się przez Rzym na front afrykański gen. Rommel´a. Przyjmował na audiencji w Watykanie prohitlerowskiego dyktatora Chorwacji, jednej z najkrwawszych postaci epoki, Ante Pavelica, odpowiedzialnego za wymordowanie w niezwykle brutalny sposób (wykłuwano oczy, rozcinano gardła i brzuchy, uśmiercano kowalskimi młotami) ponad 300 tys. prawosławnych obywateli tych ziem, ostać się mógł tylko ten kto przeszedł na wiarę katolicką (zob. str. 992). Wszystko to działo się za wiedzą i błogosławieństwem Watykanu oraz kardynała Aloysiusa Stepinaca, uhonorowanego obecnie przez Jana Pawła II.

Hans Frank   zarządca Generalnej Guberni (okrojonej Polski pod okupacją niemiecką) zapisał w swoim dzienniku: „Służba dla Niemiec to służba dla Boga. W imię Boże zwalczamy Żydów i ich bolszewizm”. Arthur Greiser, gauleiter `Kraju Warty”, był odpowiedzialny za szczególny terror w stosunku do Polaków zamieszkujących te ziemie. Obaj po wojnie zostali osądzeni i skazani na śmierć. Papież Pius XII zażądał wtedy ich ułaskawienia, a przed śmiercią przez powieszenie udzielił im papieskiego błogosławieństwa.

Największą jednak przysługę zbrodniarzom hitlerowskim, szczególnie spod znaku SS, oddał Watykan już po zakończeniu wojny, starając się uchronić ich od odpowiedzialności za zbrodnie wojenne i zbrodnie w obozach koncentracyjnych. W tym miejscu warto podkreślić, że wysoki urzędnik Watykanu, arcybiskup Alois Hudal, był odpowiedzialny za przerzucanie zbrodniarzy hitlerowskich do innych krajów a szczególnie do Ameryki Południowej, wykorzystując do tego takie organizacje jak Caritas i Czerwony Krzyż. Pozostawał przy tym w przyjacielskich stosunkach ze zbrodniarzem hitlerowskim większego kalibru, Walterem Rauffem, `wynalazcą” pierwszej ruchomej komory do likwidowania ludzi przy pomocy gazów spalinowych silnika wysokoprężnego. Hermetyczna komora była zamontowana na samochodach ciężarowych a gazy spalinowe z silnika doprowadzone do jej wnętrza. Ludzie stłoczeni w komorze dusili się w strasznych męczarniach. Komory gazowe na cyjanowodór były wynalazkiem późniejszym, bo komory samochodowe okazały się za mało wydajne i zbyt powolne. Rauff pomagał arcybiskupowi w ekspediowaniu swoich pobratymców za granicę w bezpieczne miejsca.

Na paszportach załatwionych przez Watykan opuściło Europę około 30 tys. zbrodniarzy hitlerowskich w tym wielu generałów SS oraz tacy arcyzbrodniarze jak Adolf Eichmann czy Franz Stangl   szef obozu w Treblince, mający na sumieniu ponad 400 ofiar. Wielu z nich znajdowało schronienie w katolickich klasztorach i wyjeżdżało z Włoch w przebraniu księży katolickich.

Watykan nie ujawnia swoich operacji finansowych, które stanowią jego najbardziej strzeżoną tajemnicę. Podobnie jest z finansami Kościoła w Polsce. Wszelkie nieprawości wychodzą na jaw w wypadkach afer takich jak w `Banku Ambrosiano”, a u nas potraktowanie samochodu jako obiektu kultu religijnego do zwolnienia z cła.

Przy akcji ucieczki nazistów z Europy via Watykan obracano dużymi pieniędzmi, bowiem koszty takiej olbrzymiej akcji były ogromne. Nasuwają się zatem pytania:

ile ta akcja kosztowała?

~L. , 18.10.2008 14:17
Reklamy