02.02.2009 11:05

~Q
Tu możesz się mylić. Korea Południowa boi się pólnocnokoreańskich żołnierzy, bo ci z północy: 1. mają wyprane mózgi (wiedzą, że południe przyjaźni się z amerykanami, a już w szkole dzieci z Korei Północnej uczą się, że amerykanie chcą ich zabić, skrzywdzić i zabrać wszystko co mają, a głód i bieda jest winą USAi tylko i wyłącznie USA), 2. armia Korei Północnej należy do najbrutalniejszych i najbardziej zdeterminowanych na świecie (zabijają wszystko co się rusza, niezależnie od płci, wieku, czy jakichkolwiek kryteriów i nie, nie potrzebują w tym celu specjalnych rozkazów; wystarczy im hasło: „Idziemy na południe”), 3. z tego co mi wiadomo, Korea Północna ma stale wycelowane rakiety w kierunku dużych miast południa i nie będzie się za bardzo szczypać, jeżeli podejmie decyzję o ataku.
Poza tym południowcom wcale się nie spieszy do przyjęcia tylu braci z północy (niewykształconych, niedoświadczonych, nie potrafiących wykonywać bardziej skomplikowanych czynności i żyjących z dnia na dzień). Ich gospodarka nie jest na to gotowa, a koreańczcy z północy pójdą w stronę dobrobytu, czyli właśnie na południe. To Koreę Południową po prostu zrujnuje i dlatego nie dążą tak mocno do wyzwolenia swoich braci.
Advertisements