A więc cały proces przyjęcia Euro trwa 4-6 lat. Gdyby Pis zdecydował się na euro to bylibyśmy dzisiaj w ERM2(taki przedsionek Euro, gdzie kurs faktycznie jest sztywny względem Euro tzn -+15%) ale uwaga jest jeden haczyk ten kurs musi być utrzymywany przez bank centralny z własnych rezerw. Otóż są kraje które zdecydowały się na przyjęcie Euro, kiedy Polska tego nie zrobiła. Są to Litwa, Łotwa i Estonia, dzisiaj te kraje są w ERM2 i mają silną walutę ale uwaga są BANKRUTAMI, a inwestycje będą odpływać od nich do Polski.
Dlatego jeśli już rzucacie hasła z telewizora, to róbcie to zgodnie z prawdą, czyli ,,Dziękujemy ci PIS, że nie jesteśmy w ERM2”
Po drugie Słowacja właściwie zakończyła cały proces przyjęcia Euro w momencie samego kryzysu, to takie szczęście w nie szczęściu dla nich, bo na pewno gorzej byłoby dla nich gdyby kryzys dopadł ich kiedy byliby w ERM2. I to tyle dobrego dla Słowaków. Teraz spadną im dochody z turystyki, bo Polaków będzie przyjeżdżało co raz mniej(oczywiście będą też romantycy, którzy zawsze będą na Słowację jeździć ale będzie to bardzo mała grupa) bo ceny będą takie same jak w Austrii(trasy austriackie są bez porównania do słowackich), raczej na niemieckich i austriackich turystów liczyć nie mogą. Druga sprawa to handel, słaby złoty oznacza, że większe zakupy będą robili u nas, to samo dotyczy Niemców. Jedno jest pewne odbije się to na Słowackim PKB(niepoprawni optymiści mówią o 2% wzroście)ja uważam, że będzie to 0% w 2009 roku.
Chciałbym też dorzucić kamyczek do ogródka naszego rządu. Otóż okazało się, że przez ostatnich pięć miesięcy Polska dopłaciła do kasy UE 1,5 mld zł tzn, że staliśmy się płatnikiem netto i to w momencie kiedy to fundusze europejskie są najbardziej potrzebne.
Pozdrawiam.
~kami , 05.02.2009 18:12
Advertisements