Rosyjscy przyjaciele, widzę, że grzeją wam się klawiatury od pisania postów, w których ujadacie na Polskę. Żałosne są te wasze wypociny, w których staracie się deprecjonować osiągnięcia Polski w ostatnich latach. Trudno ciągle i od nowa pisać o tym samym, ale przemogę się aby rosyjskim klakierom odpowiedzieć. W 1989 wyeksportowaliśmy towary za 14 mld $. W 2012 za 180 mld $. Jesteśmy światowa potęgą w produkcji mebli. W skali europejskiej największym producentem tzw. „białej techniki” (lodówki, pralki, kuchnie, odkurzacze itp.”, największym producentem autobusów i telewizorów (w Europie). Czwartym producentem obuwia, markowej odzieży. Liczącym się producentem taboru kolejowego (Pesa) i komponentów motoryzacyjnych. Ciągle dość znacznym producentem samochodów. O żywności nie będę pisał, bo to bagatelizujecie, a np. Holandia nie wstydzi się produkcji kwiatów i warzyw. Tymczasem jesteśmy tylko za USA w produkcji jabłek. Jesteśmy w Europie największym producentem miedzi i srebra. I jeszcze trochę bym znalazł… Zaraz towarzysze zaczną ujadać, że to zagraniczne fabryki i obcy kapitał! Już odpowiadam, to nic nie szkodzi, przecież liczą się miejsca pracy, Polacy w tych firmach nie pracują przecież za darmo (skądś biorą się przecież te nowe bryki, które oglądam stojąc co rano w godzinnych korkach). W takim Luxemburgu, który ma tyle mieszkańców co Wrocław jest 80 000 zagranicznych firm, które dają im miejsca pracy, to ja bym życzył sobie, aby w Polsce był taki dochód na głowę jak w Luxemburgu…A teraz ja mam pytanie do towarzyszy. Jak to jest? Rosja ubolewa, że w ostatnich tygodniach odpłynął od niej obcy kapitał w wysokości 60 mld $. Cóż to się zatem dzieje, że kiedy te same dolary trafiają do Polski to już są złe i wyzyskują Polaków?
http://m.onet.pl/wiadomosci/swiat,pdfdw

Advertisements