~Oli :Znalazłem taki ciekawy wpis w internecie, cytuję:
„… Od lat wszyscy zachodzą w głowę dlaczego Antoni Macierewicz uciekł z miejsca katastrofy Smolenskiej? Nie pojechał zobaczyć zwłok swoich politycznych przyjaciół, w tym Lecha Kaczyńskiego, prezydenta Polski?
Wydaje się to tak szokujące, że były minister odpowiedzialny za bezpieczeństwo i funkcjonowanie służb wsiada do powrotnego pociągu zaraz po uzyskaniu informacji o katastrofie i to do tego samego pociągu, którym przyjechał! Większość z nas komentuje to jako dowód, że Antoni Macierewicz jest tchórzem i psycholem.
Prawda jest jednak zupełnie inna. Otóż w wyniku wielomiesięcznych prac i rozmów prowadzonych przez członka Komisji Służb Specjalnych Artura Dębskiego wyłania się hipoteza tego panicznego powrotu Macierewicza. Z góry zaznaczam, że to hipoteza nie udowodniona wystarczająco, bo do tego potrzeba narzędzi komisji śledczej lub zdeterminowanej prokuratury. Takich instrumentów jako posłowie nie mamy.
Czy Antoni Macierewicz wracał w panice do kraju aby zatrzeć ślady? Wiedział doskonale kto zginął i jaką miał wiedzę, oraz gdzie znajdują się dokumenty. Bał się, że szybko do kancelarii prezydenta wkroczy Bronisław Komorowski i przejmie dane. Stąd w tamtym czasie ataki PiS-u na marszałka ( wtedy Komorowskiego) o niby nie uszanowanie śmierci i zbyt szybkie objęcie obowiązków. To powodowało kilkudniowe przepychanki w sprawie przejęcia kancelarii prezydenta. W tym czasie Antoni Macierewicz usuwał ślady…”

Co czyścił Macierewicz? Otóż po likwidacji WSI Amerykanie przekazali polskiemu wywiadowi ok. 45-55 mln dolarów w kartonach na odbudowanie źródeł wywiadowczych w Afganistanie i Iraku. Te pieniądze zniknęły. Podobnie jak te z Kiejkut. Kto je przejął? Nie wiadomo. To tylko jedna ze spraw, której mogły dotyczyć działania Antoniego Macierewicza. Druga to ludzie PiS-u w wywiadzie i w kontrwywiadzie. Należało ukryć dane. Trzecia to materiały znajdujące się w archiwach WSI a dotyczące FOZZ-u i transferów pieniędzy do Porozumienia Centrum (partii Kaczyńskichz początku lat dziewięćdziesiątych)

Advertisements