Nie ma żadnego norweskiego łososia, jest chamerykański biznes hodujący w klatkach w Norwegii zmodyfikowane genetycznie łososie, barwione na czerwono barwnikiem ze skorupiaków, bo wtedy cena rośnie o 300%.

Naturalny łosoś nie jest czerwony, ale lekko kremowy, jak każda inna ryba, bo nie je sztucznego barwnika.

Hodowle w klatkach i karmienie paszami jak kurczaki to chamerykański wynalazek i do klatek w wodzie idą długie rury i pompy tłoczą suche pasze.

Podobnie hoduje się w ściekach rzecznych małże nad Adriatykiem i to dziesiątki tysięcy ton, bo one nie są żadnymi owocami morza, a owocami gnojówki, w jakiej przebywają i czyszczą ścieki, a mieszkają w zamkniętych klatkach, siatkach,
jak niewolniki.

Gatunki są modyfikowane genetycznie aby nie chorowały od ścieków i rosły 2 razy szybciej niż w morzu.

I te owoce ściekowe trafiają z rtęcią, ołowiem, kadmem do sklepów w Europie
i wywołują raka, cukrzycę, zapalenie wątroby, woreczka, kamice.

Bo to jest jedzenie filtra ścieków.

http://biznes.pl/magazyny/energetyka/norweska-ropa-jest-juz-tansza-od-lososia/8fkfwk

Reklamy