~ Zakonnice w Irlandii pogrzebały 800 dzieci w szambie : Zakonnice w
Irlandii pogrzebały 800 dzieci w szambie
W małym miasteczku, w zachodniej Irlandii, wśród pięknych zielonych
krajobrazów stoi wysoki na sześć stóp kamienny mur, który niegdyś
otaczał miejsce o nazwie Home. W latach 1925-1961 tysiące „upadłych
kobiet” i ich nieślubne dzieci przeszły przez ten dom samotnych matek
prowadzony przez zakonnice Bon Secours.

home tuam irlandia dzieci

Dom, o którym mowa znajduje się w Tuam w hrabstwie Galway. To właśnie
tam w przeciągu 36 lat pogrzebano blisko 800 noworodków i małych dzieci.
Krótko po zamknięciu ośrodka w 1961 roku został on zburzony, a na jego
miejsce wybudowano osiedla mieszkaniowe. Sprawa wyszła na jaw w latach
70. za sprawą dwóch nastoletnich chłopców, którzy odsunęli betonową
pokrywę zbiornika na szambo i zobaczyli dziurę wypełnioną ciałami.
Według historyk Catherine Corless chłopcy powiedzieli jej, że dziura
„była wypełniona po brzegi ludzkimi kośćmi i czaszkami. Ostatnio
powiedzieli mi, że nawet do dziś mają koszmary”.

Wtedy, w latach 70. na miejsce zbiorowej mogiły przyszedł ksiądz i
pobłogosławił to miejsce. Historia o cmentarzu małych dzieci na terenie
domu samotnej matki prowadzonej przez Siostry Dobrej Pomocy Matki
Boskiej Wspomożycielki była znana w okolicy, jednakże nikt nie podjął
żadnych działań w tej sprawie. Sprawa nie była nagłaśniana, aż do tej
pory. Władze Irlandii poważnie rozważają wszczęcie śledztwa w tej sprawie.

Dokumenty, które znalazła lokalna historyk Catherine Corless wskazują,
że w miejscu dawnego zbiornika nieczystości znajdują się szkielety 796
małych dzieci i noworodków. Wszystkie dzieci zmarły w czasie działania
domu, w latach 1925-1961. Według akt przyczynami ich śmierci było
niedożywienie, przedwczesne porody i choroby zakaźne takie jak odra,
zapalenie płuc i gruźlica. Najmłodsze dziecko, które zostało tam
pochowane miało 2 dni, najstarsze – 9 lat.

To byli obywatele Irlandii

Kościół katolicki w Irlandii jest zszokowany nowo odnalezionymi
dokumentami. Arcybiskup Tuam Michael Neary powiedział, że jest bardzo
zasmucony skalą tego, co się wydarzyło: „Mogę sobie jedynie wyobrazić
ogromny ból, które oddawały dzieci do adopcji lub patrzyły na ich
śmierć. Ból i cierpienia, jakie przeżywały jest niewyobrażalny”.

Colm Keaveney – parlamentarzysta pochodzący z Tuam powiedział, że: ”To
ogromny skandal. Wezwałem już rząd do złożenia oficjalnych przeprosin
kobietom, których dzieci tam pochowano, a także do podjęcia wszelkich
działań niezbędnych do odkrycia prawd –powiedział w wywiadzie dla BBC.-
Domagamy się od premiera przedstawienia planów przeprowadzenia śledztwa,
które wyjaśniłoby okoliczności śmierci tych dzieci. To byli irlandzcy
obywatele, a sposób, w jaki zostali potraktowani- oni i ich matki- jest
nie do zaakceptowania” przekonywał.

„Specjalne” nadużycia i zaniedbania były „zarezerwowane” dla dzieci w
wieku szkolnym. Żyjący ludzie, pamiętający jeszcze czasy działania
ośrodka wspominają, że dzieci były marginesem społecznym w szkole, a
zakonnice szczególnie lubiły wmawiać dzieciom, że są gorsze, ponieważ są
nieślubne. Groziły nawet innym dzieciom, że kiedy będą niegrzeczne
przesadzą je do ławek, w której siedziały „Home Babies”.

Ponowny pochówek dla zmarłych dzieci?

Ośrodek dla samotnych matek w Tuam był jednym z dziesięciu domów dla
kobiet, które zachodziły w ciążę bez ślubu. Dzieciom, których matki nie
miały ślubu odmawiano chrztu, separowano je od innych dzieci w szkołach,
a kiedy umierały nie miały prawa być chowane na poświęconej ziemi. Jak
podaje Cathrine Corless we wszystkich domach tego typu śmiertelność była
bardzo wysoka, aczkolwiek w Tuamie w Galway śmiertelność była 4-5 razy
wyższa niż w innych ośrodkach. IrishCentral dotarło także, do
sprawozdania z 1944 roku, w którym wspomina się, że dzieci były
„wychudzone, pękate, kruche, a ich ciało wyglądało na tak luźne, że
zwisało z kończyn”.

Władze kościele oferują pomoc w zbiórce pieniędzy na pomnik i tablicę z
imionami zmarłych dzieci, które mają stanąć w miejscu pochówku.
Pojawiają się jednak zdecydowane głosy, w sprawie śledztwa i
przeprowadzenia wykopalisk w miejscu zbiorowej mogiły. Biskup Tuam
Michael Weary obiecał, że będzie rozmawiał z rodzinami zmarłych dzieci,
tak aby otrzymały one „godny powtórny pochówek, na poświęconej ziemi”.

Miejscowi obawiają się, że kiedy ruszy śledztwo okaże się, ze liczba
pochowanych tam dzieci znacznie wzrośnie.

Zgromadzenie zakonne do tej pory nie skomentowało sprawy, ale wiadomo
już, kościół nakazał siostrom współpracę w ewentualnym śledztwie. zwiń

Reklamy