Archive for Maj, 2016


Biskupi- specjaliści od embrionów, macicy i sexu już dawno wszystko wyjaśnili!
– „Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po 80. Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych wiatrów.” (św. Tomasz z Akwinu)
– „Kobiety są przeznaczone głównie do zaspokajania żądzy mężczyzn.”
(Jan Chryzostom, 349-407, gr.)
– „Kobieta jest istotą poślednią, która nie została stworzona na obraz i podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć mężczyźnie.”
(św. Augustyn 354-430 – jeden z najznakomitszych ojców Kościoła)
– „Wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości wykorzystania do prac domowych” (św. Tomasz z Akwinu, mędrzec Kościoła, 1225-1275)
– „Kobieta winna zasłaniać oblicze, bowiem nie zostało ono stworzone na obraz Boga.”
(Ambroży, mędrzec Kościoła, 339-397)
-„Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj, to diabeł! Ona jest swoistym piekłem!”
(Papież Pius II, 1405-1464)
– „Kobiety ze swej natury są przeznaczone do wspólnych uciech.”
(Kapokrates, założyciel klasztoru)
– „Kobiety są błędem natury… z tym ich nadmiarem wilgoci i ich temperaturą ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu… są rodzajem kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny… Pełnym urzeczywistnieniem rodzaju ludzkiego jest mężczyzna.”
(św. Tomasz z Akwinu)
– „W żadnej religii czy światopoglądzie kobieta nie jest tak szanowana i uważana, jak w chrześcijaństwie.”
(Bernard Häring, teolog katolicki, XX wiek)
– „Dziewczęta noszące spódniczki mini, pójdą do piekła.”
(Wild, SJ, XX w.)
– „Kobiecie przystoi jedynie szata żałobna. Skoro tylko przekroczy próg wieku dojrzałego, winna zasłonić swe gorszące oblicze, by nie utracić szczęśliwości wiecznej.”
(Tertulian, pisarz chrześcijański)
– „W miejscu, w którym zatrzyma się ksiądz, nie powinna przebywać żadna kobieta”
(Synod Paryski, 846)
– „Kobiecie nie wolno mieszkać w pobliżu kościoła.”
(Synod w Coyaca, 1050)
– „Księża, którzy udzielają noclegu kobietom i doznają przy tym podniety, muszą zostać ukarani. Kobiety natomiast mają zostać sprzedane przez biskupa jako niewolnice.”
(2. Synod w Toledo)
– „U kobiety sama świadomość jej istnienia powinna wywoływać wstyd.”
(Clemens Alexandrinus, 215)
– „Kobietom nie wolno we własnym imieniu pisać ni otrzymywać listów”
(Synod w Ewirze, IV w. n.e.)
– „Cała płeć żeńska jest słaba i lekkomyślna. Uświęcona zostaje jedynie poprzez macierzyństwo.”
(św. Jan Chryzostom, 349-407)
– „Kobietom nie wolno śpiewać w kościele.”
(św. Bonifacy, misjonarz benedyktyński, 657-754)
– „Żona nie chce, chodź ty, dziewczę!”
(Marcin Luter)
– „Największym zaszczytem, jaki spotyka kobietę, jest to, że przez nią zrodzony jest mężczyzna”
– O inkwizycji „Podniosły spektakl doskonałości społecznej”
(Watykańskie pismo jezuitów o inkwizycji, 1853) zwiń

Reklamy

~Znalezione i wklejone nie moje : Z pamiętnika uchodźcy.
Wreszcie w Berlinie. Rano poszedłem po zasiłek od naszej szefowej Merkel. W kolejce spotkałem się z innymi żołnierzami z mojej jednostki ISIS. Mówią, że UE będzie teraz od nas wymagała, aby podczas organizacji wszelkich zamachów terrorystycznych podawać do wiadomości, że zamachy te były finansowane ze środków UE, bo w końcu to ona nas tu sprowadziła i to ona nam płaci. Materiały wybuchowe też kupujemy za pieniądze od Merkel, więc trudno się z nią nie zgodzić. No trudno, pracodawca płaci, pracodawca wymaga. Poza tym Ahmed i Ahmed znaleźli już sobie dodatkową pracę. Jeden handluje narkotykami a drugi z ekipą okrada niemieckie mieszkania. Z tymi mieszkaniami to jest problem. Gdzie się nie włamie, to albo kolega z jednostki, albo inny działacz z ISIS. Mama Merkel wysiedliła więksość Niemców i teraz ciężko znaleźć mieszkanie białego Niemca do obrobienia. Ciężki kawałek kebaba… Dla odmiany Ahmed ma kłopoty z mieszkaniem. Miał dostać na własność dom z basenem a dostał mieszkanie. Mama Merkel tłumaczy, że dostanie dom, ale musi najpierw wprowadzić przepisy o dokwaterowywaniu Europejczykom naszych braci z ISIS. Wtedy właściciele sami się wyprowadzą i dom będzie jego. Ach, nie ma lekko. Po południu wybraliśmy się na zakupy do Lidla. Jak zwykle weszliśmy w tzydziestu chłopa, zrobiliśmy zakupy i wysziiśmy. Najdalej za dwa miesiące, jak sklep wyremontują, wpadniemy znowu. Może nawet kasjerki i ochroniarz już wyjdą ze szpitala? Wyobraźcie sobie, że oni chcieli, żebyśmy płacili za zakupy! My! Goście mamy Merkel! Drugi raz nie zapytają. Dla pewności Ahmed obciął jednej z kasjerek język. Ale było śmiechu! Teraz język niemiecki ma już w kieszeni. Nawet mi się szkoda zrobiło, bo fajna blondynka była. Prawie jak moja Meeećka. Miałem wrócić po zamknięciu sklepu i ją ubogacić ze dwa razy, a tak zabrali ją do szpitala. No trudno. Wieczorem z chłopakami idziemy jak zwykle na polowanie na Niemki. Policjantka liczy się za dwie sztuki. Brzydkie są okrutnie, ale po zmroku, jak zamknę oczy, to sobie wyobrażam, że to moja Meeećka i jakoś mi idzie. Jutro z Turcji ma przylecieć samolotem mój kumpel Ahmed i jego brat Ahmed z małym Ahmedem. A wcześniej tak się nie dało? Ja to musiałem taksówką się tłuc przez pół Europy! Teraz jednak ma być jeszcze lepiej. Mama Merkel mówi, że będzie wysyłać czartery do dowolnie wskazanego kraju a Afryce, bo do Turcji się dowlec to też się trzeba namęczyć. Dobrze chociaż, że ten ich immam w białym kombinezonie nogi nam myje. To spora ulga po takiej tułaczce. Ahmed mówi, że jak przyjdzie czas, to żeby mu głowy nie obcinać, tylko dalej pozwolić mu nam nogi myć. No zobaczymy. Dzięki mamie Merkel idzie lepsze. Europa jest już nasza. Allah Akbar!

zwiń

Pare slow na temat asymilacji muzulmanow:
W Holandii od wielu już lat narastał rozdźwięk między polityką prowadzoną przez klasę rządzącą a społeczeństwem. Holandią rządzi wąska grupa ludzi, takich menedżerów politycznych. Ciągle tych samych. Oni z rozmaitych urzędów publicznych przechodzą do parlamentu i z powrotem. Ci menedżerowie wyznają tylko jedną ideologię – poprawność polityczną. Czyli przekonanie, że trzeba krzewić zasady tolerancji i prawa człowieka na całym świecie. – Co w tym złego? – Oni pojmowanie tolerancji posunęli do granic absurdu. Uważano na przykład, że w imię wyższej doskonałości, czyli tolerancji i poprawności politycznej, należy ograniczyć wolność słowa. Czyli np. nie pokazywać tego, jak gigantyczne problemy stwarzają w tym kraju imigranci. W efekcie tej polityki z biegiem lat Holandia miała coraz większą liczbę obywateli, która nie akceptowała podstawowych wartości wyznawanych przez Holendrów, która obniżała poziom w szkołach, która radykalnie zawyżała statystki przestępstw. Michał Korzec socjolog i sinolog, profesor w Wyższej Szkole Biznesu w Nowym Sączu. Doktorat obronił na Uniwersytecie w Amsterdamie, przez lata wykładał na Wydziale Nauk Politycznych Uniwersytetu Leiden w Holandii. Autor ośmiu książek z zakresu politologii i socjologii. Specjalizuje się w problematyce dotyczącej Azji Wchodniej (Chiny, Korea). Do niedawna radca ambasady RP w Pekinie. Prywatnie mąż prof. Jadwigi Staniszkis, znanej socjolog i komentatorki politycznej. Theo van Gogh – niepoprawny libertyn. – Pan, żyjąc w Holandii, tego doświadczał? – Tak, mogłem iść do parku i zobaczyć, jak Marokańczycy kopią psa jakiegoś przypadkowego holenderskiego przechodnia, bo pies jest dla nich istotą nieczystą. Specyfika Holandii polega właśnie na tym, że tam wszystko widać jak na dłoni – Holandia to mały kraj. Społeczności muzułmańskie nie żyją w zamkniętych enklawach, tylko są wymieszane z resztą społeczeństwa. Tam, gdzie mieszkają Marokańczycy, żyją też średnio biedni Holendrzy. I to oni, a nie klasa rządząca, zamknięta w luksusowych osiedlach, widzieli, czym kończy się polityka opacznie rozumianej tolerancji i politycznej poprawności. – Taki „średnio biedny” Holender, patrząc przez okno, co widzi? – Że jego marokański sąsiad w ogóle nie pracuje, bo nie musi – utrzymują go rodowici Holendrzy. Że ten Marokańczyk siedzi cały dzień w cafe shopie i pali haszysz. Że jego młodociani synowie kradną rowery i wyrywają staruszkom torebki. Że jego córki bynajmniej nie zamierzają się uczyć, bo niby po co? A jak ten Marokańczyk wybierze się do meczetu, to słyszy od imama, że Holandia jest złym krajem, że ma złe prawo i diabelskie wartości. – Wszyscy arabscy imigranci w Holandii tak uważają? – Nie, trzeba rozróżnić Marokańczyków od np. Turków, z którymi akurat w Holandii nie ma większych problemów. Pracują, znają język holenderski. Ich synowie i córki bardzo się starają, aby nie odstawać od holenderskich kolegów. Ale Marokańczycy to już inny świat. – Na jakiej podstawie państwo holenderskie nie egzekwowało od Marokańczyków posłuszeństwa, przestrzegania prawa? – Powoływano się na 2. artykuł konstytucji holenderskiej, który zakazuje dyskryminacji. A przez wyznającą poprawność polityczną klasę rządzącą było to interpretowane tak, że nie można kogoś zmuszać do nauczania w języku holenderskim, do przejmowania kultury holenderskiej, bo to dyskryminacja.
zwiń