Category: euro 2012


Tomasz Frankowski (Franek, łowca bramek)

Ach Franek, Franek – czyli litania Janasa

Jak długo mam tu stać na arenie
I błagać Franka o wybaczenie
I ja tu stoję, piłkarze stoją
Od tego stania już nogi bolą

Ach Franek, Franek, powiedzże Franek
Co będzie z nami względem Twych bramek

Więc piłkarzyki okrzyki wznieście
Może mi Franek wybaczy wreszcie
ON tylko będzie brameczki strzelać
A ja kasiejkę będę rozdzielać

Ach Franek, Franek, dajże mi pyska
Razem pojedziem my na Igrzyska

Przez Twą „dymisję” mam same straty
I od kibiców dostałem baty
Tylkom przez Ciebie pieniądze tracę
Nawet juz nie mam co dać na tacę

Ach Franek, Franek, powiedzże Franiu
Co za mistrzostwo jest w Twoim graniu?

Ach Franek, Franek, co ja mam zrobić
Listola zwolnić ?, Drewnialdo pobić?
Nim żem tu przyszedł, pod Twoje progi
Bodaj bym złamał mu obie nogi

Ach Franek, Franek grasz ciągle pięknie
Chyba z tej złości mi serce pęknie …

tequila
/za No To Co/

Reklamy

„DZIŚ W GODZINACH POPOŁUDNIOWYCH
PZPN Grzegorz Lato poinformował na specjalnie zwołanej konferencji prasowej, że w związku z działaniami pseudokibiców bojkotujących od trzech lat mecze kadry narodowej wraz z całym zarządem postanowił podać… twórców strony internetowej koniecpzpn.pl do trubunału w Starsburgu. Działania prezesa Laty zdecydowanie poparł selekcjoner polskiej kadry Stefan Majewski, który dopiero co wrócił z meczu kontrolnego z Madagaskarem. Przy okazji poinformował o sukcesie naszych orłów, którzy wygrali ten mecz 13 : 8 (w rzutach rożnych – przyp. redakcja). W związku z zaistniałą sytuacją zarząd PZPN zdecydował przedłużyć swoją kadencję do odwołania. Jak poinformował Grzegorz Lato decyzja ta spotkała się ze zrozumieniem nowego prezydenta UEFA Antoniego Piechniczka.”
~Kanu , 15.10.2009 22:54

Beenhakker a Feyenoord

Ludzie to jakaś gorzka komedia. A. Piechniczek się sprzeciwia pracy Leo niepłatnej w w wolnych chwilach a przecież A. Piechniczek oprócz wicerezesa PZPN jest Senatorem RP z okregu katowickiego. Jak ten człowiem mże godzic prace senatora z etatem PZPN. Zróbcie zadyme bo to jest skandal, że ten gość ma czelność dyktować co ma robic LEO w wolnych chwilach. Skandal… Skandal… ~mak , 11.02.2009 00:03

Czesław Śpiewa :)))))))))) ~hehe , 04.02.2009 14:41

,ZNANYCH BARDZIEJ JAKO

10 plag Tuska i Platformy Obywatelskiej:

1. Przyspieszymy i wykorzystamy wzrost gospodarczy.
2. Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki, zwiększymy emerytury i renty.
3. Wybudujemy nowoczesną sieć autostrad, dróg ekspresowych, mostów i obwodnic.
4. Zagwarantujemy bezpłatny dostęp do opieki medycznej i zlikwidujemy NFZ.
5. Uprościmy podatki – wprowadzimy podatek liniowy z ulgą prorodzinną, zlikwidujemy ponad 200 opłat urzędowych.
6. Przyspieszymy budowę stadionów na Euro 2012.
7. Szybko wypełnimy naszą misję w Iraku.
8. Sprawimy, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do domu i inwestować w Polsce.
9. Podniesiemy poziom edukacji i upowszechnimy Internet.
10. Podejmiemy rzeczywistą walkę z korupcją.

Donald Tusk

Kolejne obiecanki cacanki Tuska i  jego s-ki:

– zbudują 6000 km autostrad
– zmodernizują 11 lotnisk
– wybudują 9 nowych lotnisk
– powstanie szybka kolej łącząca największe miasta Polski
– już wkrótce wrócą Polacy z emigracji, bo praca w Polsce zacznie się opłacać
– będą nas leczyć dobrze zarabiający lekarze i pielęgniarki
– dobrze zarabiający nauczyciele będą uczyć nasze dzieci
– dobrze zarabiający policjanci będą dbać o nasze bezpieczeństwo
– przy bezpiecznych drogach wyrosną nowoczesne stadiony i pływalnie
– nie za trzydzieści lat, ale teraz jak PO wygra wybory

– będą jednomandatowe okręgi wyborcze

D.T. PO

Pozwoli Pan że zapytam Pana o kilka kwesti. O jakiej to koncentracji amerykańskiej by ratować Polskę Pan mówi? Dziś uwaza się Pan za Polaka. Wiec delikatnie zapytam-gdy doradzał Pan Carterowi – ile amerukańskich rakiet wycelowanych było w Legnice, Borne Sulinowo, Szczecin, Gdańsk i Warszawę? Ja nie wiem – wiem natomiast że ruska rakieta żadna. Drugie Pytanie – Twierdzi Pan że koncetracja amerykańska mozliwa była dzieki zdradzie Kuklińskiego – mniemam więc że w chwili wejscia ruskich do Polski – pod Warszawą, Wrocławiem, Białymstokiem ladowałby wtedy oddziały Marines..? A może odpowie Pan Jakie cele strategiczne miała osiagnąc wtedy Bundeswhra, jakie lotnictwo strategiczne USAirForce z baz z Niemiec, Włoch i Turcji? Mam prawo rówiez uważać że do poły roku 80-tego istniała realna szansa wejscia sowietów do Polski – np do 30 czerwca, a pierwszego lica już nie. Czyli Wierchuszka sowietów 30 czerwca już wydawała rozkazy, a pod Brześciem grzały silniki zagony pancerne, a 1 lipca -wierchuszka powiedziała – a co tam Polska -niech robia co chcą – co to nas obchodzi.. I przechodze do sedna – Jaruzelski nie był mężem stanu.hmmm.. Pan był? tAk? – otóż Panie Brzeziński – róznica między Jaruzelskim a Panem i równaniem miedzy wami o męża stanu jest taka. –  Jaruzelski zrobił w Polsce bójkę – a Pan ze swoimi przyjaciółmi z USA chciał z Polski zrobić poligon.
W bójce Jaruzelskiego zginęło 300 osób – w Pana wspaniałomyslności męża stanu dziś w Polsce zostałoby nas 300. IWec Panie Brzeziński – który z Panów uratował Polske? Który z Panów uratował pokój w europie i na świecie? A czy zastanawiał Pan się nad takim problemem – 13 grudnia 1981 r budzimy sie- jeste teleranek, jest tak jak było 12 grudnia..Powie Pan – jako mąż stanu – jak dziś wyglądałaby Polska? – bo jezeli tej wyobraźni Pan nie ma – chetnie Panu opowiem. W tym czasie Panie Kukliński, zaraz po stanie wojennym byłem w wojsku – byłem ja jak i prawie 300 tys moich rodaków – i uwierzy Pan – nie byłem w wojsku dla obrony Sowietów, czy dławienia wojny domowej. Byłem by bronić naszego Kraju – każdy Panie Brzeziński, kto wtedy uciekł – jak Kukliński był zdrajcą i tyle. Był i tej hańby nic nie zmyje. Lubi Pan porównania – to uwierzy Pan nie widzę róznicy miedzy kuklińskim a jakimś szer. Kowalskim w II Wojne swiatową, który stwierdził ze Niemcy lepiej zadbaja o bezpieczeństwo Polski i zdezerterował do Wehrmahtu. Zdrajca jeden i drugi. I pozwoli Pan – że dla mnie Pozostanie Pan naprawdę tylko polskojęzycznym obywatelem USA i jako Polak nie życzę sobie by wypowiadał się Pan o Polskiej histori jak o własnej. To jest nie historia Panie Brzeziński – to mitomania.
daleki , 13.12.2008 02:30
….”Ani w tej, ani w następnej kadencji Sejmu nie powstanie czwarta komisja śledcza – tym razem ds. braci Kaczyńskich. A szkoda. Zajęłaby się ona gigantycznymi przekrętami bliźniaków. I wcale nie chodzi o FOZZ czy Telegraf…

Skąd się wzięli bracia Kaczyńscy? Z filmidła `O dwóch takich…’? Owszem, ale nie tylko, a nawet nie przede wszystkim. Początki prawdziwej kariery rodzeństwa sięgają Komitetu Obrony Robotników (lata 1977-1980), jednak bez jakiś oszałamiających sukcesów. Tak naprawdę narodziny politycznych Kaczorów można datować dopiero na rok 1989, kiedy to obaj panowie stają się promotorami rządu Tadeusza Mazowieckiego. Jednak bardzo szybko swoją miłość do premiera zamieniają w nienawiść. Czas pokaże, że podobnie będzie z ich kolejnymi namiętnościami.
Wiosna roku 1990. Kaczyńscy zacierają ręce na wieść o konflikcie między Mazowieckim a Wałęsą i zakładają partię rozłamu Solidarności, czyli Porozumienie Centrum. Tak naprawdę nie chodzi jednak o PC – ma ono stanowić przykrywkę przekrętu na miarę kradzieży księżyca. Prawdziwego.
Jarek i Lech zakładają oto Fundację Prasową Solidarność. Kogóż jeszcze widzimy w tej firmie? Jest arcybiskup Gocłowski, jest Maciej Zalewski (obecnie w więzieniu za pomoc Gąsiorowskiemu i Bagsikowi w ucieczce z Polski), a także Sławomir Siwek (milioner), Krzysztof Czabański (powiernik Kaczorów) i Maria Stolzman – później wiceminister rolnictwa, obecnie polityk Unii Wolności. Zarządza Fundacją Rolniczą. To taka firemka, która kieruje częścią interesów Kościoła na wsi.
Fundacja Prasowa Solidarność z Kaczorami na czele, dysponując kapitałem założycielskim w kwocie – UWAGA! – 180 zł, nabywa `Express Wieczorny’ – jeden z największych wówczas dzienników w Polsce o nakładzie przewyższającym nakład `Wyborczej’ i `Życia Warszawy’.
Powiedzmy to jeszcze raz: dwaj braciszkowie dostają za 180 złotych (tak działo się wówczas, podczas podziału RSW) największą polską gazetę! I co z nią robią? Od razu mianują naczelnym Krzysztofa Czabańskiego – człeka bez reszty im oddanego.
Jednak aby wydawać dziennik, trzeba po pierwsze – mieć o tym pojęcie, a po drugie (i najważniejsze) – należy posiadać jakąś kasę. Bracia nie mają ani jednego, ani drugiego. Ale od czego mamy służebną rolę państwa wobec grupy trzymającej władzę! Bank Przemysłowo-Handlowy (wówczas jeszcze własność RP) przekazuje Fundacji pieniądze (jako darowiznę!) w kwocie równej kosztom trzymiesięcznej pracy redakcji, prawie 2 mld starych zł. Ale to wszystko mało i mało. I tu właśnie ujawniają się nieodkryte dotąd talenty bliźniąt. Otóż wynajmują oni bankowi BPH budynek przy Alejach Jerozolimskich 125/127, pobierając czynsz… za 10 lat z góry! To są ogromne pieniądze. Dziś za taką kasę można by utworzyć nowy ogólnopolski dziennik. Żeby było jeszcze ciekawiej, Lech i Jarosław Kaczyńscy wynajęli tę nieruchomość i… wzięli za wynajem pieniądze, chociaż ona nigdy do nich nie należała.
Lecz i to wciąż za mało. Kolejna państwowa firma, która wysupłała darowiznę na rzecz Fundacji braciszków, to Budimex. Ten sam, który wybudował Licheń i miał Tuderka za szefa. Ile dał? Nie wiemy dokładnie ile, ale wiemy, że bardzo dużo.
Czytelnik w tym momencie jest przekonany, iż Kaczory potężną kasę z pieniędzy podatników pakowały w `Express Wieczorny’ – w jego rozwój. Nic bardziej mylnego. Forsa szła na finansowanie działalności PC oraz na wydawanie tygodnika `Polska Dzisiaj’. Ów tygodnik w ciągu dwóch lat trafił cztery razy do kiosków! Reszta kasy trafiała do `Tygodnika Centrum’, Stowarzyszenia Dziennikarzy Katolickich, `Tygodnika Solidarność’ oraz `Ziemi Garwolińskiej’ – pisemka o nakładzie 2000 sztuk. A dlaczego? A dlatego, że `Ziemią Garwolińską’ zarządzał wówczas Marek Suski, zaufany braci, a dziś czołowy działacz i poseł Prawa i Sprawiedliwości.
No i na to właśnie poszła cała forsa, a tu raptem zbliża się kampania wyborcza. Skąd wziąć na nią środki?! – biedzą się bliźniacy. I wpadają na pomysł: opylimy `Express Wieczorny’; wyssaliśmy z niego wszystko, więc teraz trup pójdzie pod młotek.
Pojawiają się Szwajcarzy (ot, głupki jedne) chętni do zakupu. Dochodzi do transakcji na kwotę… no i tu są różne dane. Według naszych ustaleń, Kaczory spuszczają `Express’ za mniej więcej 25 miliardów starych złotych. Z tych pieniędzy PC finansuje swoją kampanię wyborczą w roku 1993 i… przegrywa na całej linii. Na otarcie łez tylko Lech Kaczyński zostaje prezesem Najwyższej Izby Kontroli.
A tymczasem Fundacja Prasowa Solidarność już ledwo zipie. Wszystkie wszak środki władowała w elekcję Kaczorów i w kasie pojawiło się dno. Ale braciszkowie mają główki na miejscu. Nigdy wszak nie ma tak, żeby nie można było jeszcze czegoś chapnąć. Są przecież nieruchomości Skarbu Państwa zarządzane przez Fundację. No to trzeba je sprzedać. Ale jak sprzedać nie swoje? Jak spieniężyć dla siebie coś, co jest własnością podatników? Otóż bardzo prosto – wystarczy tylko bezczelny pomysł!
W lutym 1994 roku Lech i Jarosław upoważniają zarząd Fundacji do założenia trzech spółek: `Srebrna’, `Interpoligrafia’ i `Celsa’. Po co one? A po to, że mają sprzedać z majątku Fundacji, co się tylko da. A da się sprzedać np. biurowce przy Alejach Jerozolimskich i ulicy Srebrnej, drukarnie przy ul. Nowogrodzkiej, a także mały obiekt przy Ordona 3.
Sąd Gospodarczy jakoś nie ma czasu na sprawdzenie, czy nieruchomości są własnością firmy Kaczorów. Jest to co prawda jego obowiązek, ale kto to wysokiemu sądowi wytknie? Bezczelność Kaczyńskich osiąga już taki pułap, że jeden jedyny budynek (ten przy Alejach Jerozolimskich plus dwa samochody) wnoszą aportem do ww. trzech spółek. Do każdej oddzielnie. Ślepa Temida klepie bez niczego to jawne oszustwo.
Stan więc mamy taki: są trzy spółki – wszystkie pod kontrolą braciszków – i… przestępstwo (wniesienie aportem nie swojej własności) zostaje zalegalizowane. Otóż 29 grudnia 1994 r. w gabinecie kierownika Urzędu Rejonowego w Warszawie zostaje podpisany akt notarialny, na mocy którego Skarb Państwa (czyli my wszyscy) przekazuje wspomniane wcześniej budynki i działki, na których stoją, Fundacji Kaczorów. Niesamowite? A jednak prawdziwe!
Bracia mają poza umiejętnością trzepania kasy jeszcze jedną właściwość – talent do skłócania przyjaciół. Tak się stało nie tylko z Wałęsą, ale np. ze Sławomirem Siwkiem. Poszło o pieniądze oczywiście.
Było tak: Siwek znacznie poniżej kosztów własnych drukował braciszkom `Nowe Państwo’, a w zamian miał dostać na własność spółkę `Interpoligrafia’ – razem z jej maszynami poligraficznymi. Miał i dostał, ale nie do końca. Dostał też bowiem anioła stróża, czyli nowego akcjonariusza – biskupa Andrzejewskiego.
Co na to niezawisły sąd? Nic! Klepie kolejne sprawozdania finansowe spółki i udaje, że nie widzi, iż całkiem zmienili się jej akcjonariusze.
Kaczyńscy zabrali się też do zarządzania nieruchomościami przy Alejach Jerozolimskich i ul. Srebrnej.
W tym celu tworzą kolejną spółkę – `Srebrna Media’ to klon spółki `Srebrna’. Powstaje też kolejna fundacja – `Nowe Państwo’ – którą zakładają: arcybiskup Gocłowski, Jarosław Kaczyński i Ludwik Dorn. Jak by tego było jeszcze mało, szeregi fundacji zasilają spółki `Srebrna’ i `Srebrna Media’. Dostałeś Czytelniku zeza? My też, ale o to właśnie Kaczorom chodziło – żeby jak najbardziej wszystko zagmatwać.
Jak już wszystko jest `cacy’, to nieruchomości kaczorowe zostają powynajmowane. Wszystkie – na biura instytucji państwowych, a więc takich, które płacą dużo i w terminie.
No to Kaczory śpią na pieniądzach? Praktycznie tak, ale teoretycznie – dla fiskusa – wynajem nieruchomości na papierze przynosi bliźniakom same straty. Rok w rok około 3 mln zł. Niesłychane, bo przecież biznesem zarządzali i zarządzają sami `najlepsi eksperci’ PiS od gospodarki, czyli: Jarosław Kaczyński, Lech Kaczyński, Ludwik Dorn, Adam Lipiński, Wojciech Jasiński, Marek Suski oraz inni pomniejsi – w tym małżonki niektórych wspomnianych.
Czy Kaczyńscy są zatem idiotami? Udowodnimy, że nie są, gdy wspomnimy, iż w 1995 r. na rynku pojawił się tygodnik `Nowe Państwo’. Ten hit przygarniający sieroty po `Życiu Warszawy’ kreowanym przez Wołka rozchodzi się w nakładzie 700 egzemplarzy (30 prenumeratorów, w tym – nie wiedzieć czemu – `FiM’). Po co Kaczorom taki gniot? Otóż `Nowe Państwo’ to chyba jedyny periodyk w historii dziennikarstwa, który płaci autorom za materiały nieopublikowane. Te należności sięgaja kwoty miliona czterystu tysięcy złotych rocznie. Jak to przełożyć na język zrozumiały? Na przykład tak: Jonasz ma siostrę, a ona pisze sobie pamiętnik. No więc naczelny zamawia u niej ten pamiętnik za jakieś pół miliona zł, wiedząc z góry, że nigdy podobnego gniota nie wydrukuje. Płaci jej za to kupę szmalu. No i ten szmal pierze do czysta… Wszystko jasne?
Jak braciszkom takie przekręty się udają? A tak, że nie od parady zatrudnili arcybiskupa Gocłowskiego. Stanowi on bowiem skuteczny parasol ochronny przed sądami wszelkiej maści. Pokażcie nam bowiem takiego gieroja sędziego, który wezwie na przesłuchanie biskupa. Czy tenże jest altruistą darzącym braci K. wielką miłością i wszystko, co robi, robi za darmo? Może i tak, ale co rok przydaje mu się prawie pół miliona, które – według naszych informacji – dostaje….”

PS Do jakiego stopnia posuwa się bezczelność PiS-u, niech świadczy fakt, że Jolanta Szczypińska – kadrówka Kaczorów – pisze w deklaracji majątkowej, że nie zasiada w żadnej radzie nadzorczej. A my mamy przed sobą aktualny wykaz członków rady spółki `Srebrna’ i Szczypińska tam stoi, a raczej siedzi jak wół.
34 miliony za siedzibę Pis.
Za tyle właśnie sprzedano działkę z budynkami przy Nowogrodzkiej w Warszawie, gdzie mieści się siedziba PiS.
Do transakcji doszło 29 czerwca, od wielu miesięcy skrywała ją tajemnica. Oto kilka szczegółów operacji na majątku kontrolowanym przez ludzi z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego.
Przez lata spółki ludzi ze środowiska Porozumienia Centrum, pierwszej partii Kaczyńskiego, żyły głównie z wynajmu lokali. Po raz pierwszy sprzedano majątek wielomilionowej wartości.
Kupiec z Izraela i Cypru
Nieruchomość – 2,9 tys. m kw., dwie działki z budynkami po drukarni – kupiła spółka Metropol NH. Powstała ona dwa dni przed transakcją.
Należy ona do Metropol Holding, której udziałowcami są firmy rejestrowane na Cyprze, w Holandii i Izraelu. Metropol działa na warszawskim rynku nieruchomości, reprezentuje głównie kapitał izraelski. Ma m.in. 30 proc. „błękitnego wieżowca” na pl. Bankowym, biurowce i magazyny.
Co zrobi z gruntem przy Nowogrodzkiej?
– Nasze zamierzenia nie są jeszcze sprecyzowane – odpowiada Magdalena Kolbuszewska z Metropolu. Informuje, że cena została już zapłacona.
Air Siwek
Druga stroną transakcji jest Air Link należąca do imperium gospodarczego b. działaczy PC, obecnie PiS.
W skład imperium wchodzą cztery fundacje: Fundacja Prasowa Solidarności, Solidarna Wieś, Nowe Państwo, Silna Polska w Europie (w likwidacji) oraz pięć spółek: Srebrna sp. z o.o., Srebrna-Media sp. z o.o., Celsa sp. z o.o., Air Link sp. z o.o., Inter-Poligrafia SA.
Ich fundatorami, członkami władz i pracownikami byli w różnych okresach: Jarosław Kaczyński, Sławomir Siwek, Marek Dziubek, Krzysztof Wyszkowski, Adam Lipiński, Ludwik Dorn, Marek Suski, Jolanta Szczypińska, Krzysztof Czabański (i jego żona), Przemysław Gosiewski.
Założona przez polityków PC Fundacja Prasowa Solidarności uwłaszczyła się na kilku działkach i budynkach w centrum Warszawy, które przejęła od państwa i natychmiast zaczęła wynajmować.
Ta sama grupa ludzi zakładała kolejne fundacje i spółki, których udziałowcami były fundacje. Udziałami były prawa do części nieruchomości, wcześniej przejętych przez Fundację Prasową. Politycy formalnie mają w spółkach udziały mniejszościowe lub symboliczne. Ale jako założyciele fundacji o udziałach większościowych sprawują nad spółkami kontrolę. Ten system pozwala im nie ujawniać dokładnie własnego majątku.
Air Link założyli w 1994 r. dwaj b. działacze PC Maciej Zalewski i Józef Orzeł. W 1995 r. ich udziały odkupili Sławomir Siwek i bp Roman Andrzejewski. Od tego czasu Air Link jest kontrolowana przez Siwka, dziś także wiceprezesa TVP.
Od 1996 r. głównym majątkiem spółki Air Link są dwie działki i budynki przy Nowogrodzkiej 84/86, które należały pierwotnie do Fundacji Prasowej. Sławomir Siwek jako prezes zarządu mógł sam decydować o sprzedaży nieruchomości. Jego udziały w spółce, formalnie niewielkie, są uprzywilejowane. Po śmierci bp. Andrzejewskiego Siwek przejął również jego udziały.
Czy Siwek łamie ustawę antykorupcyjną?
Według Krajowego Rejestru Sądowego Siwek jest wciąż prezesem Air Link, choć pełni funkcję publiczną jako wiceprezes telewizji.
Ustawa o ograniczeniu działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne zakazuje członkom zarządów spółek skarbu państwa pełnienia funkcji w innych spółkach prawa handlowego, a także posiadania więcej niż 10 proc. udziałów w innych spółkach.
Za złamanie zakazu grozi odpowiedzialność dyscyplinarna. Może też być podstawą do rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia z winy pracownika lub odwołania.
Katarzyna Twardowska z zespołu rzecznika prasowego TVP zapewnia, że w chwili powołania na stanowisko wiceprezesa telewizji Siwek złożył radzie nadzorczej TVP oświadczenie, że z kierowania dawną spółką zrezygnował, a dokumenty przesłał do KRS.”

i co? zatkalo? Napisać można wszystko a jaka jest prawda? Więc bez bolszewickiej propagandy i zachowań. Bądźmy normalni i nie plujmy na wszystkich, ale rozliczejmy nieuczciwych bez względu na kolor i koloryt.

~x , 11.12.2008 09:21
Padłeś ofiarą pewnego mechanizmu, który od wieków jest stosowany z wielkimi sukcesami w Polsce.

Polega on na wiedzy co jest w danym momencie modne, trendy – czyli pożądane, i co jest niemodne. Co jest w Polsce trendy a co jest żałosne, niemodne?

Trendy jest elegancja, ładne garnitury, wysublimowana uroda, dobry gust, bogactwo i smak wyższych sfer, kultura, salony, najlepsze marki.

Niemodne jest natomiast tzw. „wieśniactwo”. Dresiki, zaciąganie w mowie, miejsca w postaci remizy strażackiej, brudne paznokcie, tipsy, stodoła, widok pola, krówek.

A więc mamy jakiś rząd, czyli jak przez ostatnie 19lat mamy do czynienia ze zorganizowaną grupą przestępczą w białych rękawiczkach, (wyjąwszy okres rządów  PIS) która pasożytuje na kraju i mówiąc nieładnie, po prostu kradnie tworząc prawo które może wykorzystywać i naginać, a ukradzione pieniądze rozdaje swoim członkom.

I teraz zaczyna się wojna psychologiczna – zestawia się na zasadzie skojarzeń – złodziej przewalający grube pieniądze na lewych prywatyzacjach – ubiera się go

w ładny garnitur, i powtarza słowa klucze kodujące podświadomość – Europa, styl, szyk, elegancja. Czyli koduje nam się takie zestawienie, i teraz wystarczy

pokazać w telewizji uśmiechniętego złodzieja w garniturze od Versace, i podświadomość reaguje zwracając nam sugestię, zalewając nas miłymi uczuciami które zostały tam wprowadzone.

Potem się zestawia uczciwego człowieka, np. któregoś z braci Kaczyńskich który chce odsunąć od władzy ludzi którzy donosili na kolegów, kradli itd., i rzuca

się hasła typu – nienawiść, oszołomstwo, pieniactwo, kłótnie, jątrzenie, złość, bieda, smutek, brzydota. Gdy pokazują Kaczyńskiego w telewizji, zalewają nas

uczucia gniewu, zakłopotania, zażenowania. Zauważyłeś to? to się nazywa uwarunkowanie i odruch Pawłowa.

Wie o tym każdy spec od reklamy. Zasada psychotechniki sprawdza się w  polityce doskonale tak samo, jak kodowanie ludziom zachwytu do proszków do

prania. Nie wierzysz? czy myślisz ze jakby te metody nie działały, to firmy by płaciły miliardy dolarów na reklamę? sprawdź sam, spytaj przeciętnego człowieka

czemu tak bardzo nienawidzi Kaczyńskiego. Odpowie że – „zobacz co oni robią, jak podzielili ludzi, jak jątrzą” każdy z tych zarzutów jest śmieszny i wyssany z

palca, no chyba ze zamykanie morderców w więzieniach można uznać za dzielenie ludzi a pogonienie klanów prawniczych i notariuszy, zniesienie składki

rentowej, zniesienie podatków od spadków i wiele, wiele innych uznamy za nienawiść, Gdy zaczniesz dopytywać o szczegóły, wyborca PO wpadnie w furię,

zaśmieje się, bądź będzie chciał Cię pobić czy opluć jeśli będziesz wizualnie słabszy.

Powtarzanie i zasada skojarzeń, to typowe narzędzie do zmiany osobowości człowieka. Sam ich używam w pracy nad sobą, więc doskonale widzę jak ludzie są zwyczajnie robieni w konia, i są z tego dumni.

Cały dramat polega na tym, że nawet gdy człowiek uświadomi sobie ze został oszukany, tkwi w tym. Zostało to dokładnie opisane przez psychologów

społecznych, podam wam chętnie przykład – świadkowie Jehowy kilka razy mieli ogłaszany koniec świata. Wyprzedawali wszystko co mieli i gdy się

okazywało, że koniec świata jednak nie nadszedł a oni zostali golasami, ich wiara jeszcze się zwiększała – guru mówił, że wyprosił jednak u Boga żeby nie robił

końca świata i im to wystarczało by wierzyć jeszcze mocniej. Dziwisz się, że wykształceni mądrzy ludzie okazali się aż tak naiwni? tu nie o wykształcenie

jednak chodzi, chodzi o to że taki człowiek przyznając się sam przed sobą jak bardzo został wykorzystany i oszukiwany, straciłby do siebie szacunek – więc

brnie dalej jeszcze mocniej. Tak jak kobieta zgwałcona która wierzy, że to jej wina, ze facet nie umiał się powstrzymać i „musiał” to zrobić. Podobnie i wyborca

PO, nawet jak zacznie sobie zadawać pytania, patrzeć co się dzieje wokoło niego, rzadko kiedy przyzna że został oszukany. Wtedy zaczyna działać

mechanizm projekcji i za własną naiwność i upodlenie obarcza Kaczyńskich, których zaczyna naprawdę nienawidzić, za swoje upokorzenie.

Wielu ludzi często mnie pyta, czemu się bawię w politykowanie skoro zajmuję się zupełnie czymś innym? to proste, poprzez to że sam kształtuję swój umysł i

bardzo się interesuję manipulacjami, widzę jak ludzie zostali oszukani, więc o tym piszę. U Kaczyńskich widzę masę wad i błędów w polityce, mają też wiele

rzeczy na sumieniu, jednakże nie ma w Polskiej polityce ludzi którzy byliby od nich uczciwsi i profesjonalni jako politycy. Natomiast Tusk to zupełne dno i trzeba

być naprawdę mocno zmanipulowanym żeby tego nie widzieć – na mnie większość manipulacji nie działa, bo ja cały czas obserwuję sugestie które maja na

mnie wpływ, więc nie mają do mnie dostępu – po prostu zamykam im drzwi przed sobą.

A co do mnie, wiele razy spotkały mnie przykrości gdy stwierdzałem w dyskusji, że glosowałem na Kaczyńskich. Wiele razy się spotkałem z uwarunkowaną

nienawiścią do mnie, że śmiem mieć inne zdanie niż ślepy tłum. Jak to dobrze, że umiem dać w pysk porządnie w innym wypadku byłbym nie raz dotkliwie pobity

przez wyznawców jedynie słusznej trendy partii politycznej.

Odruch Pawłowa – pokazujesz wyborcy PO zdjęcie Kaczyńskiego, wpada w furię, źle się czuje, kręci mu się z jadu zalewającego całe ciało w głowie.

Pokazujesz zdjęcie Tuska z siatką jabłek, Pawlaka na kartoflisku z kosą – wpada w ekstazę, w przyjemny stan umysłu, odpręża się. Zaprogramowanie

oczywiście też się dokonuje u wyborców PIS, ale na znacznie mniejszą skalę. Takiej agresji jak u wyborców PO nie widziałem u stronników żadnej partii

politycznej. A teraz ta agresja wzrasta, ceny wszystkiego wraz z jabłkami szybują w górę, pensje stoją w miejscu, autostrady stoją, zapaść na giełdzie, inwestorzy uciekają. Zaczyna się obiecywana nam Irlandia.

~bis , 11.12.2008 09:05

Born in PRL

Wielki Kryzys a sprawa Polski

Pan Bernanke słowem nie piśnie, o prawdziwych przyczynach kryzysu…
O tym, że kryzys, upadki, inflacja, korupcja są integralnymi częściami monetaryzmu. Nie piśnie o tym, że chory układ pożyczania pieniędzy przez rząd USA od FEDu, co skutkuje obecnie tym, że na świecie nie ma wystarczająco dolarów by spłacić tę pożyczkę. Nie piśnie o systemie rezerw cząstkowych, który jest główną przyczyną inflacji!

Nie dajcie się ogłupiać!
Rynek toksycznych kredytów mieszkaniowych w USA to tylko symptom, a nie przyczyna.

Co do inflacji to każdy, kto bierze kredyt przyczynia się do jej wzrostu.

Gdyby nie balon spekulacyjny na mieszkania, z którego teraz szybko uchodzi powietrze, to Polska, poza powiązaniami inwestycyjnymi, praktycznie by nie odczuła kryzysu.
Teraz wiemy dlaczego tak bardzo zachodowi zależało, żeby tutaj odbyło się EURO2012. Miało na celu napędzić spekulantów oraz rozdmuchać inwestycje, które jak Ukraina nie będzie w stanie kontynuować swoich przygotowań (a nie będzie bo z jednej strony politycznie są coraz bardziej rozdarci, a z drugiej naciska na nich Rosja targana własnymi problemami finansowymi), padną, a EURO2012 przejmą np. Niemcy albo Włosi.
Zrobią z naszego kraju skansen, a w przyszłości pewnie spichlerz Unii.
Bo wiecie czym się różni Unia od ZSRR? Metodami!

Na klęczkach weszliśmy do NATO, na klęczkach weszliśmy do Unii, na klęczkach przyjęliśmy tzw. „tarczę”.
Polska i Polacy nigdy nie mogli liczyć na Zachód i póki Polacy będą zachowywać się jak parobki Europy, póty będą tak traktowani.

~Patriota , 24.11.2008 11:33