Category: imigranci


muzu

Reklamy

Szalony Kucharz wymyślił danie,
że Polska wreszcie z kolan wstanie.
I z całym światem idzie w szranki,
choć wyjdą z tego spalone grzanki.

A wszystko poszło o to niestety,
że z Trybunału zrobił kotlety.
I choć on działał w dobrej wierze,
wyszło mu danie bardzo nieświeże.

Zbyt mało jest to jego ambicji,
chce zrobić kotlet też z opozycji.
A w swych zapędach nie jest samotny,
popiera go w tym lud bezrobotny.

Stoi też przy nim kuchcik szalony,
który z parówek chce zrobić drony.
A przy nim również wierna kucharka,
co Konstytucję udusi w garnkach.

Postawa jego zawsze jest harda,
lecz po obiedzie to już musztarda.
I choć on pichci nie jedno danie,
niewiele z tego dla nas zostanie.

To co zostanie, to tylko wrzątek,
wlany ludowi w pusty żołądek.
I chociaż kuchnia cała się krząta,
tego bigosu nikt nie posprząta.

Pachnie obiadem już cała chata,
ale ten obiad – to sen wariata!

Fuks 03.06.2016 zwiń

Po całej Polsce wylazły chochoły
Spod budki z piwem, z obory, stodoły
Więc drugi sorcie już na kolana
Patrz i podziwiaj – to dobra zmiana

Od dzisiaj w końcu walczymy z komuną
Zapłoną akta pochodni łuną
Na czele walki same bohatery
Kryże, Piotrowicz i Ziobra ze cztery

Od dzisiaj Polska już Polską będzie
I zapanuje dobrobyt wszędzie
Historię więc trzeba napisać od nowa
Bo zmiana to dobra, wręcz epokowa
Nie ważne że kasa nam się nie styka
Ważne że styknie nam dla Rydzyka
Jak już się skończą te dni młodzieży
W pysk każdy zbierze co dziś się jeży

Na koniec dodam Wam moi mili
Co byście się w tym nie pogubili
Jeśli nie chcecie i Wy zebrać w papę
Codziennie zmówcie smoleński apel

FatherDromader 14.07.2016 zwiń

~Znalezione i wklejone nie moje : Z pamiętnika uchodźcy.
Wreszcie w Berlinie. Rano poszedłem po zasiłek od naszej szefowej Merkel. W kolejce spotkałem się z innymi żołnierzami z mojej jednostki ISIS. Mówią, że UE będzie teraz od nas wymagała, aby podczas organizacji wszelkich zamachów terrorystycznych podawać do wiadomości, że zamachy te były finansowane ze środków UE, bo w końcu to ona nas tu sprowadziła i to ona nam płaci. Materiały wybuchowe też kupujemy za pieniądze od Merkel, więc trudno się z nią nie zgodzić. No trudno, pracodawca płaci, pracodawca wymaga. Poza tym Ahmed i Ahmed znaleźli już sobie dodatkową pracę. Jeden handluje narkotykami a drugi z ekipą okrada niemieckie mieszkania. Z tymi mieszkaniami to jest problem. Gdzie się nie włamie, to albo kolega z jednostki, albo inny działacz z ISIS. Mama Merkel wysiedliła więksość Niemców i teraz ciężko znaleźć mieszkanie białego Niemca do obrobienia. Ciężki kawałek kebaba… Dla odmiany Ahmed ma kłopoty z mieszkaniem. Miał dostać na własność dom z basenem a dostał mieszkanie. Mama Merkel tłumaczy, że dostanie dom, ale musi najpierw wprowadzić przepisy o dokwaterowywaniu Europejczykom naszych braci z ISIS. Wtedy właściciele sami się wyprowadzą i dom będzie jego. Ach, nie ma lekko. Po południu wybraliśmy się na zakupy do Lidla. Jak zwykle weszliśmy w tzydziestu chłopa, zrobiliśmy zakupy i wysziiśmy. Najdalej za dwa miesiące, jak sklep wyremontują, wpadniemy znowu. Może nawet kasjerki i ochroniarz już wyjdą ze szpitala? Wyobraźcie sobie, że oni chcieli, żebyśmy płacili za zakupy! My! Goście mamy Merkel! Drugi raz nie zapytają. Dla pewności Ahmed obciął jednej z kasjerek język. Ale było śmiechu! Teraz język niemiecki ma już w kieszeni. Nawet mi się szkoda zrobiło, bo fajna blondynka była. Prawie jak moja Meeećka. Miałem wrócić po zamknięciu sklepu i ją ubogacić ze dwa razy, a tak zabrali ją do szpitala. No trudno. Wieczorem z chłopakami idziemy jak zwykle na polowanie na Niemki. Policjantka liczy się za dwie sztuki. Brzydkie są okrutnie, ale po zmroku, jak zamknę oczy, to sobie wyobrażam, że to moja Meeećka i jakoś mi idzie. Jutro z Turcji ma przylecieć samolotem mój kumpel Ahmed i jego brat Ahmed z małym Ahmedem. A wcześniej tak się nie dało? Ja to musiałem taksówką się tłuc przez pół Europy! Teraz jednak ma być jeszcze lepiej. Mama Merkel mówi, że będzie wysyłać czartery do dowolnie wskazanego kraju a Afryce, bo do Turcji się dowlec to też się trzeba namęczyć. Dobrze chociaż, że ten ich immam w białym kombinezonie nogi nam myje. To spora ulga po takiej tułaczce. Ahmed mówi, że jak przyjdzie czas, to żeby mu głowy nie obcinać, tylko dalej pozwolić mu nam nogi myć. No zobaczymy. Dzięki mamie Merkel idzie lepsze. Europa jest już nasza. Allah Akbar!

zwiń

Pare slow na temat asymilacji muzulmanow:
W Holandii od wielu już lat narastał rozdźwięk między polityką prowadzoną przez klasę rządzącą a społeczeństwem. Holandią rządzi wąska grupa ludzi, takich menedżerów politycznych. Ciągle tych samych. Oni z rozmaitych urzędów publicznych przechodzą do parlamentu i z powrotem. Ci menedżerowie wyznają tylko jedną ideologię – poprawność polityczną. Czyli przekonanie, że trzeba krzewić zasady tolerancji i prawa człowieka na całym świecie. – Co w tym złego? – Oni pojmowanie tolerancji posunęli do granic absurdu. Uważano na przykład, że w imię wyższej doskonałości, czyli tolerancji i poprawności politycznej, należy ograniczyć wolność słowa. Czyli np. nie pokazywać tego, jak gigantyczne problemy stwarzają w tym kraju imigranci. W efekcie tej polityki z biegiem lat Holandia miała coraz większą liczbę obywateli, która nie akceptowała podstawowych wartości wyznawanych przez Holendrów, która obniżała poziom w szkołach, która radykalnie zawyżała statystki przestępstw. Michał Korzec socjolog i sinolog, profesor w Wyższej Szkole Biznesu w Nowym Sączu. Doktorat obronił na Uniwersytecie w Amsterdamie, przez lata wykładał na Wydziale Nauk Politycznych Uniwersytetu Leiden w Holandii. Autor ośmiu książek z zakresu politologii i socjologii. Specjalizuje się w problematyce dotyczącej Azji Wchodniej (Chiny, Korea). Do niedawna radca ambasady RP w Pekinie. Prywatnie mąż prof. Jadwigi Staniszkis, znanej socjolog i komentatorki politycznej. Theo van Gogh – niepoprawny libertyn. – Pan, żyjąc w Holandii, tego doświadczał? – Tak, mogłem iść do parku i zobaczyć, jak Marokańczycy kopią psa jakiegoś przypadkowego holenderskiego przechodnia, bo pies jest dla nich istotą nieczystą. Specyfika Holandii polega właśnie na tym, że tam wszystko widać jak na dłoni – Holandia to mały kraj. Społeczności muzułmańskie nie żyją w zamkniętych enklawach, tylko są wymieszane z resztą społeczeństwa. Tam, gdzie mieszkają Marokańczycy, żyją też średnio biedni Holendrzy. I to oni, a nie klasa rządząca, zamknięta w luksusowych osiedlach, widzieli, czym kończy się polityka opacznie rozumianej tolerancji i politycznej poprawności. – Taki „średnio biedny” Holender, patrząc przez okno, co widzi? – Że jego marokański sąsiad w ogóle nie pracuje, bo nie musi – utrzymują go rodowici Holendrzy. Że ten Marokańczyk siedzi cały dzień w cafe shopie i pali haszysz. Że jego młodociani synowie kradną rowery i wyrywają staruszkom torebki. Że jego córki bynajmniej nie zamierzają się uczyć, bo niby po co? A jak ten Marokańczyk wybierze się do meczetu, to słyszy od imama, że Holandia jest złym krajem, że ma złe prawo i diabelskie wartości. – Wszyscy arabscy imigranci w Holandii tak uważają? – Nie, trzeba rozróżnić Marokańczyków od np. Turków, z którymi akurat w Holandii nie ma większych problemów. Pracują, znają język holenderski. Ich synowie i córki bardzo się starają, aby nie odstawać od holenderskich kolegów. Ale Marokańczycy to już inny świat. – Na jakiej podstawie państwo holenderskie nie egzekwowało od Marokańczyków posłuszeństwa, przestrzegania prawa? – Powoływano się na 2. artykuł konstytucji holenderskiej, który zakazuje dyskryminacji. A przez wyznającą poprawność polityczną klasę rządzącą było to interpretowane tak, że nie można kogoś zmuszać do nauczania w języku holenderskim, do przejmowania kultury holenderskiej, bo to dyskryminacja.
zwiń

Do żłoba…

~TKM : Do żłobu, panowie! Kto pierwszy do żłobu?
Ruszyła gonitwa na oczach narodu!
Zgonione wałachy i skoczne źrebaczki
gnają do koryta jak do młodej klaczki.
Bo tam smakołyków zestaw przebogaty:
dyrekcje owocne, smaczne konsulaty.
Nieważne żeś ubek, żeś partyję chlubił
Wystarczy żebyś Wodza i Ojca polubił
Każdy rwie do siebie smętne resztki flagi,
pod którą się kiedyś zbierały gromady.
Rosja to popiera, nie ma na nas kija,
Niemcy zbyt zajęci, Polska dziś Radyja.
Niech się nikt nie wtrąca w nasze polskie sprawy,
sami potrafimy z sobą się rozprawić!
Więcej nienawiści, mniej zwykłego wstydu!
Jak nam się nie uda, zwalimy na Żydów!
A jak się pokaże już w korytach pustka
To też jest nieważne, zwali się na Tuska. zwiń

dzisiaj 14:45| ocena: 83%

Kongo, Najbardziej „rybna rzeka świata”,żyzna ziemia,plony można zbierać kilka razy w roku.
Nie trzeba budować ciepłych domostw,zbierać opału na zimę,ciepłych ubrań,zapasów.
I oni ciągle głodni.
Nawet eskimosi jadają lepiej niż murzyny.
A wiecie dlaczego?
Bo eskimosi PRACUJĄ a nie siedzą i czekają aż biały da!

~ Zakonnice w Irlandii pogrzebały 800 dzieci w szambie : Zakonnice w
Irlandii pogrzebały 800 dzieci w szambie
W małym miasteczku, w zachodniej Irlandii, wśród pięknych zielonych
krajobrazów stoi wysoki na sześć stóp kamienny mur, który niegdyś
otaczał miejsce o nazwie Home. W latach 1925-1961 tysiące „upadłych
kobiet” i ich nieślubne dzieci przeszły przez ten dom samotnych matek
prowadzony przez zakonnice Bon Secours.

home tuam irlandia dzieci

Dom, o którym mowa znajduje się w Tuam w hrabstwie Galway. To właśnie
tam w przeciągu 36 lat pogrzebano blisko 800 noworodków i małych dzieci.
Krótko po zamknięciu ośrodka w 1961 roku został on zburzony, a na jego
miejsce wybudowano osiedla mieszkaniowe. Sprawa wyszła na jaw w latach
70. za sprawą dwóch nastoletnich chłopców, którzy odsunęli betonową
pokrywę zbiornika na szambo i zobaczyli dziurę wypełnioną ciałami.
Według historyk Catherine Corless chłopcy powiedzieli jej, że dziura
„była wypełniona po brzegi ludzkimi kośćmi i czaszkami. Ostatnio
powiedzieli mi, że nawet do dziś mają koszmary”.

Wtedy, w latach 70. na miejsce zbiorowej mogiły przyszedł ksiądz i
pobłogosławił to miejsce. Historia o cmentarzu małych dzieci na terenie
domu samotnej matki prowadzonej przez Siostry Dobrej Pomocy Matki
Boskiej Wspomożycielki była znana w okolicy, jednakże nikt nie podjął
żadnych działań w tej sprawie. Sprawa nie była nagłaśniana, aż do tej
pory. Władze Irlandii poważnie rozważają wszczęcie śledztwa w tej sprawie.

Dokumenty, które znalazła lokalna historyk Catherine Corless wskazują,
że w miejscu dawnego zbiornika nieczystości znajdują się szkielety 796
małych dzieci i noworodków. Wszystkie dzieci zmarły w czasie działania
domu, w latach 1925-1961. Według akt przyczynami ich śmierci było
niedożywienie, przedwczesne porody i choroby zakaźne takie jak odra,
zapalenie płuc i gruźlica. Najmłodsze dziecko, które zostało tam
pochowane miało 2 dni, najstarsze – 9 lat.

To byli obywatele Irlandii

Kościół katolicki w Irlandii jest zszokowany nowo odnalezionymi
dokumentami. Arcybiskup Tuam Michael Neary powiedział, że jest bardzo
zasmucony skalą tego, co się wydarzyło: „Mogę sobie jedynie wyobrazić
ogromny ból, które oddawały dzieci do adopcji lub patrzyły na ich
śmierć. Ból i cierpienia, jakie przeżywały jest niewyobrażalny”.

Colm Keaveney – parlamentarzysta pochodzący z Tuam powiedział, że: ”To
ogromny skandal. Wezwałem już rząd do złożenia oficjalnych przeprosin
kobietom, których dzieci tam pochowano, a także do podjęcia wszelkich
działań niezbędnych do odkrycia prawd –powiedział w wywiadzie dla BBC.-
Domagamy się od premiera przedstawienia planów przeprowadzenia śledztwa,
które wyjaśniłoby okoliczności śmierci tych dzieci. To byli irlandzcy
obywatele, a sposób, w jaki zostali potraktowani- oni i ich matki- jest
nie do zaakceptowania” przekonywał.

„Specjalne” nadużycia i zaniedbania były „zarezerwowane” dla dzieci w
wieku szkolnym. Żyjący ludzie, pamiętający jeszcze czasy działania
ośrodka wspominają, że dzieci były marginesem społecznym w szkole, a
zakonnice szczególnie lubiły wmawiać dzieciom, że są gorsze, ponieważ są
nieślubne. Groziły nawet innym dzieciom, że kiedy będą niegrzeczne
przesadzą je do ławek, w której siedziały „Home Babies”.

Ponowny pochówek dla zmarłych dzieci?

Ośrodek dla samotnych matek w Tuam był jednym z dziesięciu domów dla
kobiet, które zachodziły w ciążę bez ślubu. Dzieciom, których matki nie
miały ślubu odmawiano chrztu, separowano je od innych dzieci w szkołach,
a kiedy umierały nie miały prawa być chowane na poświęconej ziemi. Jak
podaje Cathrine Corless we wszystkich domach tego typu śmiertelność była
bardzo wysoka, aczkolwiek w Tuamie w Galway śmiertelność była 4-5 razy
wyższa niż w innych ośrodkach. IrishCentral dotarło także, do
sprawozdania z 1944 roku, w którym wspomina się, że dzieci były
„wychudzone, pękate, kruche, a ich ciało wyglądało na tak luźne, że
zwisało z kończyn”.

Władze kościele oferują pomoc w zbiórce pieniędzy na pomnik i tablicę z
imionami zmarłych dzieci, które mają stanąć w miejscu pochówku.
Pojawiają się jednak zdecydowane głosy, w sprawie śledztwa i
przeprowadzenia wykopalisk w miejscu zbiorowej mogiły. Biskup Tuam
Michael Weary obiecał, że będzie rozmawiał z rodzinami zmarłych dzieci,
tak aby otrzymały one „godny powtórny pochówek, na poświęconej ziemi”.

Miejscowi obawiają się, że kiedy ruszy śledztwo okaże się, ze liczba
pochowanych tam dzieci znacznie wzrośnie.

Zgromadzenie zakonne do tej pory nie skomentowało sprawy, ale wiadomo
już, kościół nakazał siostrom współpracę w ewentualnym śledztwie. zwiń

adba71c907586619577234e505419435

~moja rodzina i współczesny świat.. do ~rey: „Lepiej być pod wpływem alkoholu niż koranu…szybciej się trzeźwieje” (mój teść)

„W Europie są tylko dwa narody, które maja duszą i umieją pic wódkę – Polacy i Rosjanie” (mój szwagier)

„Rosjanie nie mają mentalność niewolnika. To nie jest duch niewolniczy, a najwyższej próby patriotyzm, to zrozumienie przez Rosjan, że aby obronić swój tak duży kraj i zachować niezależność, muszą być razem, zrezygnować czasem z ambicji osobistych na rzecz społeczności na rzecz zachowania i przetrwania narodu, a nie kłócić się jak stado kundli. Trzeba zobaczyć ich wielki kraj, gdzie jedno pole jest większe niż Polska, pomieszkać chwile z Nimi to się ich rozumie. Rosjanin długo zaprzęga, ale potem szybko jedzie, Syria i Donbas dobrymi tego przykładami. (moja teściowa)”

„Paryż, który był stolicą stylu i mody, jest teraz stolicą kiczu i kebabu” (moja szwagierka)

„Komunizm zabijał jednostki, Demokracja – zabija narody” (kuzynka)

„Niemcy to kapralskie zastraszone społeczeństwo, jednak ich przywódcy myślą dalekowzrocznie i imperialistycznie” (kuzyn)

Co sadzicie, mili Państwo Internauci, czy warto dalej żyć w takiej rodzinie ? zwiń
wczoraj 19:58 |