Panie władzo! Zwracam się z uprzejmą prośbą, aby nareszcie coś Pan już robił z suczym elementem reakcyjnym, którego widmo krąży po Europie oraz ojczyźnie mej Polsce, niszczy tkankę mojej rodziny i podważa sens lat męki mej.

REKLAMA

Pytam wprost: jak długo będziemy jeszcze pozostawać w Unii Europejskiej, skoro nakazuje ona synom naszym gzić się z mężczyznami, zmusza córki do dżenderu i aborcji, a nam, porządnym kobietom, każe tolerować u boku prezydenta (tfu!) Francji starą, rozwiązłą, chudą babę, która niech się wnukami zajmie, zamiast mi latać po ekranie, potrząsać grzywą i suszyć zęby.

My, porządne kobiety polskie, nie godzimy się na Brigitte Macron. Niech Pan coś z nią zrobi jak najprędzej, Panie władzo, gdyż nie wytrzymujemy ciśnienia baby tej istnienia.

Jakim prawem ktoś taki w ogóle jest? Robi, co chce i z kim chce! Dla młodszego się rozwiodła. Widział kto takie horrendum? Z młodszym robiła te rzeczy obrzydliwe. I kiedy? Może on jeszcze wtedy nieletni był? Niech ktoś to sprawdzi nareszcie i przed trybunał międzynarodowy z nią! Niech pójdzie babsko siedzieć. Tak. Ona powinna siedzieć. Nie. Jej nie powinno być.

„Pierwsza babcia Francji” – to nie jest świat dla (starszych) kobiet!

Zobacz więcej
Na nią dzieci patrzą! Na nią córki nasze patrzą! Potem głowy od ekranu odwracają i na nas łyp spode łba. No i jak my się wtedy czujemy? Jak wyglądamy?

Sześćdziesiąt cztery lata. Pora chorować i powoli zaczynać umierać, a nie się z młodym gachem po bankietach szlajać.

Kolejna moja uprzejma prośba, Panie władzo, dotyczy uciszenia lansującej się obecnie we wszystkich mediach Karoliny Piaseckiej. Przez 11 lat jakoś bez problemu żyła sobie w męce i nagle jej się odwidziało? No nie wiem. Brudy swoje prać należy w czterech ścianach, a nie latać po telewizjach. Na nią też dzieciaki patrzą, a potem głowę od ekranu odwracają i mi trują, że skoro ona mogła rzucić bijącego męża i wszystkim opowiedzieć, jak to wieczorami ją ćwiczył i prał, to mogę i ja. A ja nie mam siły. Ja nie mogę. Niech Pan ją zabierze, niech Pan jej zabroni.

I niech Pan też coś zrobi z tą Natalią Przybysz. Patrzeć na nią nie mogę, bo mi się przypomina, jak musiałam od sąsiadki pożyczyć pieniądze i na Słowację jechać, żeby ciążę usunąć. Nie dałabym rady trzeciego dzieciaka wychować, utrzymać. To akurat była wyjątkowa sytuacja, więc naprawdę musiałam. Ale ona nie musiała, bo przecież jest piosenkarką i pieniędzy ma mnóstwo, a opowiada i się obnosi. I po co?

Miałam aborcję. Natalia Przybysz głośno powiedziała o tym, o czym wiele Polek musi milczeć. Najgorsze zaś jest zakłamanie

Zobacz więcej
Ja się Panu ze wstydem przyznam, Panie władzo, że nawet trochę byłam za tym protestem z parasolkami. Jakoś tak myślałam sobie, choć nie znoszę feministek, że jednak nie byłoby dobrze tak całkiem antykoncepcję wycofać i aborcji zabronić zupełnie. Ale kiedy ta Natalia ze swoją aborcją wyskoczyła, to mówię, no nie! Ja jestem za tym, żeby w wyjątkowej, czyli w mojej, sytuacji można było legalnie usunąć. A nie żeby się celebrytki skrobały, dzieciaczki zabijały. Jej, tej Natalii znaczy, nie powinno być!

I nie powinno być feministek. Żadnych. Ja przez nie spać nie mogę, tak mnie denerwują tym swoich gadaniem.

Pragnę zapewnić Pana, Panie władzo, że jeżeli chodzi o mnie, to nie jestem, nigdy nie byłam i nie będę żadną feministką. Jestem całym sercem za tym, abyśmy my, polskie porządne kobiety, jako głupsze i słabsze zarabiały dużo mniej niż mężczyźni i miały niższe emerytury. My, kobiety polskie, nie potrzebujemy na starość stroić się dla młodych gachów. Nam miłość wnucząt wystarcza. Całym sercem wspieram także obcięcie funduszy państwowych na Centrum Praw Kobiet i inne takie feministyczne gniazda żmij. To dobrze, kiedy kobiety nie mają dokąd uciec. Wtedy rodzina się nie rozpada, a rodzina jest najważniejsza. Jestem także zdecydowaną przeciwniczką konwencji zwalczającej przemoc w rodzinie. I uważam, że nie potrzebujemy żadnych specjalnych standardów opieki okołoporodowej. Szkoda pieniędzy. Jeżeli zaś chodzi o wyroki za gwałty, to oczywiście ja tam gwałtów nie pochwalam. Ale po co się dz…ki w krótkich kieckach szlajają? Antykoncepcja i aborcja w sytuacji wyjątkowej, czyli mojej, niech zostanie Panie władzo kochany, ale nie mówmy o tym. My, kobiety polskie, kochamy naszą mękę i nie życzymy sobie, by garstka degeneratek, co im się w głowach poprzewracało, nam ową mękę odbierała.

Niech męka nasza polska trwa w imię rodziny oraz ku większej chwale Bożej.

Dulska

http://kobieta.onet.pl/niech-pan-cos-zrobi-z-ta-brigitte-felieton/z2xnjy4