Tag Archive: małysz


przeprowadza Bartosz Heller.
B.H. Właśnie obok mnie stoi Kamil Stoch, który w pierwszej serii konkursu na dużej skoczni oddał dobry skok na odległość 122,5m. Kamilu, jak oceniasz ten skok, czy da on Ci miejsce w finałowej 30-tce?
K.S. Yyyyyy…no tak….yyyy….ten skok był…yyyy…niezły…eeeee
B.H. Z tego, co widzieliśmy, to warunki na skoczni były chyba dobre?
K.S. Eeee….tak….yyyyy, ale przy moim skoku zawiało mi w plecy, inaczej pewnie bym skoczył dalej…yyyyy….
B.H. Jak ocenisz skoki swoich kolegów: Stefana Huli-117,5m, Łukasza Rutkowskiego-114m i Marcina Bachledy-112,5m?
K.S. Uważam, ze oddali dobre..yyyy….równe skoki…eeee…i wydaje mi się, że skakali w trochę…yyyy….gorszych warunkach niż inni
B.H. Ale warunki dla wszystkich były chyba porównywalne?
K.S. No tak…eeeee…nie wiem
B.H. Bardzo dziękuję Kamilu za rozmowę, bo widzę, ze zbliża się już do mnie Łukasz Rutkowski….Łukaszu, na treningu skakałeś 122-125m, a tutaj tylko 114? Jak to się stało?
Ł.R. Yyyyy…naprawdę nie wiem, starałem się oddać…eeee…daleki skok, ale…yyyyy…nie wyszło
B.H. Co było nie tak w Twoim skoku?
Ł.R. Eeeee…nie wiem..yyyy….może wiatr powiał mi w plecy…eeeee…nie wiem…eeee…
B.H. Prezes Tajner podkreślał, ze jesteś młodym, ciągle obiecującym jak Kamil zawodnikiem i po odejściu Adama powinieneś tworzyć trzon naszego teamu. Jak się usosunkujesz do słów prezesa?
Ł.R. Yyyyy…jak się ustosynkuwo….yyyy…co sądzę o tym?
B.H. Tak
Ł.R. No nie wiem…yyyy…skaczę już 7 lat , a Kamil jeszcze dłużej…yyyy…i wynik 114m nie jest takim złym wynikiem…eeee….tak
B.H. Łukaszu, raz jeszcze dziękuję za wywiad. A własnie do mojego stanowiska zmierza pewnym krokiem prezes Apoloniusz Tajner. Panie prezesie, jak Pan ocenia skoki naszej ekipy w pierwszej serii?
A.T. Oceniam dobrze, Kamil przy swoim skoku miał mocny wiaterek w plecy 1 koma 6 i uważam, ze jego skok był poprawny, natomiast pozostali nasi zawodnicy też oddali dobre skoki, przy wietrze 1 koma 7….
B.H. Mówił Pan, ze wiatr moze odgrywać istotną rolę w tej pierwszej serii….
A.P. Zgadza się, nasi zawodnicy nie trafili w odpowiedni korytarz przy wiatrach z tyłu i nie mogli….odlecieć. Trudno było znaleźć odpowiednie….noszenie
B.H. Panie prezesie, niektórzy kibice martwią się wynikami naszych skoczków, ze od paru już lat nie mogą wskoczyć nawet do pierwszej 10-tki. Czym to tłumaczyć?
A.T. Nie wiem, ale proszę nie zapominać, ze są to wciąż młodzi i perspektywiczni zawodnicy, a Kamil był nawet 3 lata temu na 12 miejscu w jednych zawodach. Trzeba czasu, by okrzepli i dojrzali, a wyniki muszą przyjść. Zresztą trenerzy Kruczek i Mateja dokładnie od 6 lat analizują skoki naszych zawodników i ja w nich wierzę
B.H. Bardzo dziękuję za rozmowę i oddaję już głos do studia w Warszawie.

To tyle w temacie….

Głos zza grobu

Reklamy

Przeczytajcie !!! Tak będzie wyglądał wywiad kończący tegoroczny Puchar
Świata po konkursie w Planicy, Apoloniusz Tajner i Maciej Kurzajewski.

Maciej Kurzajewski (MK): Panie Trenerze /Tajner w tym czasie zaczyna machać głową/, dzisiejszy konkurs Pucharu Świata, kończący sezon 2008 – 2009 z nowym rekordem świata. Gregor Schlierenzauer dokonał rzeczy nieprawdopodobnej, skoczył i wylądował 245 metrów. Polacy latali dziś zdecydowanie bliżej, Adam Małysz 180 metrów, to daje mu w łącznej klasyfikacji zawodów 28 miejsce, pozostali nasi reprezentancji, no cóż, może lepiej pomińmy ten temat.

Apoloniusz Tajner (AT): Tak, Gregor skoczył dziś rzeczywiście bardzo dobrze, chociaż należy powiedzieć otwarcie, że warunki na jakie trafił, premiowały by dziś niemal każdego skoczka z czołówki światowej do podobnej odległości. Podobnie rzecz się ma z Małyszem i resztą Polaków. Skoczyli naprawdę bardzo poprawnie, lecz kiwałem głową z niedowierzaniem, w jakich warunkach przyszło im skakać.

MK: Podsumujmy tegoroczny sezon w wykonaniu naszych zawodników, pierwsze pytanie, jak występy naszych reprezentantów ocenia Prezes Polskiego Związku Narciarskiego, drugie, chyba najbardziej nurtujące kibiców, czy Łukasz Kruczek zostanie na stanowisku trenera kadry?

AT: No cóż, teraz jest taki okres czasu, że będziemy analizować występu naszych zawodników, jak i pracę zespołu szkoleniowego. Ja ten sezon oceniam bardzo dobrze. Nasi skakali bardzo równo i bardzo powtarzalnie, pewne błędy być może miały miejsce, ale głównie za sprawą braku szczęścia i niesprzyjających warunków które jak fatum przyczepiły się do polskich skoczków. Zawsze zwracam uwagę na te chorągiewki, które trzymają poszczególni trenerzy przed wypuszczeniem zawodnika z belki startowej. Jestem niezmiernie przekonany, że gdyby choć w jednym konkursie, któryś z Polaków trafił na taki wiatr, na jaki szczęśliwie trafiał Schlierenzauer i reszta Austriaków, równie dobrze Kryształową Kulę odbierałby dziś np. Adam Małysz.

MK: To prawda co pan mówi, tym bardziej, że gdy było choć trochę ciszy i wiatr był jednakowy dla wszystkich, nasi radzili sobie rzeczywiście przyzwoicie.

AT: Dokładnie tak, że tylko wspomnę o wspaniałych dla nas Mistrzostwach Świata w Libercu, gdzie Kamil Stoch pokazał, że stać go na równą walkę z najlepszymi i gdyby nie wcześniej wspomniany brak szczęścia, połączony z brakiem dobrych warunków przy oddawaniu skoku, zakończyłby ten sezon z medalem Mistrzostw Świata. Podobnie jak nasza drużyna, pokazała, że jest w tej czołówce najlepszych ekip świata i są to ciągle bardzo młodzi chłopcy, z których już w przyszłym sezonie z pewnością będziemy mieli dużo radości. Do tego grona dołączą jeszcze pozostali bardzo utalentowani zawodnicy, jak Marcin Bachleda i Piotr Żyła. A już dużo pokazali, gdy aż siódemka naszych awansowała do serii finałowej zakopiańskiego Pucharu Świata, tak dobrze nie było od lat.

MK: Ale powiedzmy też uczciwie, że do Zakopanego z racji zbliżających się w tym czasie przywołanych tu przez pana Mistrzostw Świata, nie przyjechało wielu znakomitych zawodników.

AT: To nic, nawet gdyby przyjechali, był to chyba jedyny w tym sezonie obiektywny konkurs, gdzie wiatr nie rozdawał kart i gdzie Polacy pokazali swoje prawdziwe oblicze.

MK: Może więc zawody Pucharu Świata rozgrywać w hali, wtedy Polacy zdominowaliby tę dyscyplinę sportu?

AT: Nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości.

MK: Panie trenerze, pytałem o Łukasza Kruczka…

AT: Tak. Zostanie, bez wątpienia zostanie. Jest to młody, a już wybitny trener, przed nim wielkie perspektywy, całą pracę sztabu szkoleniowego oceniam jak najlepiej. Rozważamy możliwość podpisania z Łukaszem długoterminowego kontraktu, bowiem tak dobrego trenera Polska reprezentacja nie miała od dawna, a od jak dawna? To państwu pozostawiam do rozważenia, przy kim Adam Małysz trzykrotnie z rzędu sięgał po tytuł najlepszego skoczka w sezonach Pucharu Świata.

MK: Proszę Państwa, za moment za naszymi plecami odbędzie się dekoracja zwycięzców dzisiejszych zawodów i tegorocznego cyklu Pucharu Świata. My powoli będziemy się z państwem żegnać. Panie trenerze, ostatnie słowa podsumowań, w generalnej klasyfikacji Pucharu Świata: Adam Małysz 25, Kamil Stoch 35, pozostali nasi zawodnicy poza generalną 50. Są chyba powody do zadowolenia i patrzenia w różowych kolorach na przyszłość, przed nami sezon olimpijski.

AT: Absolutnie tak, rezultaty osiągane przez naszych zawodników w tym sezonie dają podstawy do tego, aby móc przypuszczać, że w sezonie olimpijskim potężna praca Łukasza Kruczka zaowocuje dla naszych sportowców upragnionymi medalami olimpijskimi i, że za rok o tej porze trzech Polaków ustawi się w kolejce przed tym podium, widocznym za naszymi plecami. Jednak podkreślam – stanie się tak tylko wtedy, gdy formę i powtarzalność skoków, poprzemy szczęściem i dobrymi warunkami, a tego w tym sezonie było jak na lekarstwo. Taki to już nasz pech.

MK: Dziękujemy państwu (Apoloniusz Tajner znów zaczyna machać głową), pełni optymizmu widzimy się już w sezonie 2009/ 2010. Do zobaczenia (Apoloniusz Tajnera machnął głową, aż czapa z daszkiem się zsuneła).

REKLAMA…..

The End.

~BartoszL , 08.03.2009 23:57

Problem Adama Małysza

Największym problemem Adama jest zbyt mały nacisk wertykalny na lotki nart co powoduje obniżenie prędkości odjazdowej na buli i tworzy odśrodkowe turbulęcje wokół wąsów mistrza, co z kolei wywołuje odwrotny kąt nachylenia wektora pędu. Doradzałbym naszej ekipie zgolenie wąsów i więcej pracy na symulantach. A będzie szansa na powrót formy w czasie mistrzostw świata w lotach na małej skoczni w Ołomuńcu w 2011 roku.

~Expert , 02.02.2009 16:22