Tag Archive: polska


Wierzę w jednego…

„Wierzę w jednego Tuska, Ojca Wszech-uwielbianego, Stworzyciela Zielonej Wyspy i Autostrad, wszystkich dotacji z Unii – widzialnych i niewidzialnych. I w jednego Pana Rostowskiego, ministra Tuska prawdomównego, który z Balcerowicza jest zrodzony, przed wszystkimi długami. Tusk z Tuska, Europejskość z Europejskości, Fakty prawdziwe z TVN-u prawdziwego. Przez Lisa stworzone, po dziś dzień mówione. Współistotne Tuskowi. A przez Niego wszystko się stało. On to dla nas lemingów i dla naszego zgłupienia, zstąpił z Kaszub. I za sprawą mitu o dziadku z Wermachtu, przyjął miliardy z Unii i stał się premierem. Pomógł Grecji również za nas, pod namową Angel. Został przez nią poklepany, pochwalony i nagrodzony. I ponownie wybrany dnia wyborczego, jak „przewidział” OBOP. I wstąpił do Rządu. Siedzi po prawicy Bronka. I powtórnie przyjdzie w chwale, na następną kadencję. A qurestwu jego nie będzie końca. Wierzę w Donka Sondażowskiego, Pogromcę Kiboli, który z Nocnej Zmiany pochodzi. Który z Niesiołowskim i Kopacz wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę. Który mówi ustami Olejnik, Durczoka i Miecugowa: wierzę w jedną, wielką, powszechną i aferalną Platformę Obywatelską. Wyznaję drożyznę, brak emerytury i podwyżki podatków by lepiej się żyło. I oczekuję powrotu gumy DONALD w kioskach Ruchu oraz wprowadzenia ACTA, GMO i mianowania Kasi Tusk naczelną ONET-u, a Michała naczelnym TVN”

http://wiadomosci.onet.pl/forum/pis-polska-wsrod-najbardziej-zadluzonych-panstw,0,989286,116179513,czytaj.html

~Nr 12 (1170) 18 marca 2011 KRAJ Polska neokolonią : Polska jest otwartym krajem, w którym znaczna część młodszej kadry przywódczej przebywała w USA na stypendiach. Jest wielu Cimoszewiczów, Kwaśniewskich, Rosatich, Balcerowiczów. Leszek Balcerowicz uzyskał tytuł MBA na Saint John’s University. Decyzja – zaczynamy w Polsce. Wielki reprezentant światowego kapitału George Soros przyjeżdża w maju ’88. Spotyka się z Rakowskim i Jaruzelskim. Natychmiast tworzy za miliony Fundację Batorego, stawiając jako cele: otwarte społeczeństwo i otwarty rynek. Niedługo później NBP tworzy 9 banków komercyjnych z partyjnym kierownictwem. Zaczyna się I etap tworzenia tzw. przedsiębiorstw nomenklaturowych. Soros opracowuje program w oparciu o tzw. konsensus waszyngtoński. Zakłada on otwarcie granic, możliwość dużego importu i jak najdalej idącą prywatyzację. Bazuje na koncepcji neoliberalizmu Miltona Friedmana, absolutyzującą wolny rynek, w której państwo nie ma nic do gadania. Soros sprowadza Sachsa, który jest finansowany przez Fundację Batorego.
– Sachs spotyka się ze strategami Solidarności.
– W maju ’89 roku idzie do Geremka. Potem wspólnie z Liptonem, który pracuje w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, a jednocześnie w redakcji „Gazety Wyborczej” jadą do Kuronia. Kuroń mówi: „W porządku, zrozumiałem. Zrobimy to. Napiszcie plan”. Sachs obiecuje przesłać zapisy pomysłów w ciągu dwóch tygodni. Kuroń oponuje: „Nie! Potrzebujemy planu teraz”. Jadą do „Gazety Wyborczej”, gdzie jest komputer i do rana Lipton z Sachsem opracowują program. Biegną do Michnika, który wyznaje: „Nie jestem ekonomistą. Nie rozumiem tych rzeczy”. Ale decyduje się napisać artykuł: „Wasz prezydent, nasz premier” i zobowiązać rząd do realizacji programu. Nie odkrywam przed czytelnikami niczego nowego, wszystko znajdą w książce Jeffreya Sachsa „Koniec z nędzą. Zadanie dla naszego pokolenia”. Wracając do tematu: wtedy Sachs spotyka się z OKP w sejmie…
– Większość posłów też nie ma wiedzy ekonomicznej…
– Aleksander Małachowski przyznał później – byliśmy jak barany. Powstaje pytanie: kto ma realizować tę koncepcję? Jako pierwszy brany jest pod uwagę Trzeciakowski, który odmawia. Nie zgadzają się także Jóźwiak i Szymański. Wtedy Stefan Bratkowski stawia moją kandydaturę. Ja jestem w Burundi, gdzie nie ma ambasady, dlatego dzwoni ambasador z Kenii, ale nie umie sprecyzować, o jaką propozycję chodzi. Brakowało mi roku do zakończenia 10-letniego programu, stąd odmawiam. Wtedy Kuczyński ni stąd, ni zowąd łapie Balcerowicza. Co ciekawe, Balcerowicz robi doktorat w ’75 roku, a w ’89 nie ma jeszcze habilitacji. Kiedy pracowałem w Wydziale Zarządzania UW to nasi adiunkci musieli w ciągu pięciu lat zrobić habilitację. W przeciwnym razie byli zwalniani. Sprawa druga – Balcerowicz nie brał udziału w pracach „okrągłego stołu”. Po trzecie – nigdy w życiu niczym nie kierował. Dobór więc bardzo dyskusyjny. W tym czasie OKP tworzy komisję do stworzenia programu gospodarczego pod przewodnictwem prof. Janusza Beksiaka. I wtedy Mazowiecki stawia sprawę na ostrzu noża – albo oni, albo my. Zostaje Balcerowicz.
– Dlaczego inni nie chcieli jej realizować?
– Bo poza zdławieniem inflacji, skutkowała zniszczeniem państwowych przedsiębiorstw, likwidacją pegeerów, masowym bezrobociem, a jednocześnie zalewem importu – importowaliśmy wówczas nawet spinki do włosów i makulaturę. Przyjeżdżam wtedy do Polski i widzę mleko francuskie na półkach. Kuzynka mówi mi, że jest propaganda, by nie kupować polskiego mleka, bo rzekomo butelki myje się proszkiem IXI. Pytam o „Mazowszankę”, którą zawsze lubiłem. Okazuje się, że nie ma. Można za to nabyć niemieckie wody mineralne. Chcę kupić krem do golenia Polleny. A trzeba pamiętać, że Szwedzi specjalnie przyjeżdżali do Polski po wódkę i polskie kosmetyki. Polleny też nie ma, jest Colgate. W końcu ekspedientka znajduje Pollenę w magazynie. Widzę, że jest trzy razy tańsza. Kobieta tłumaczy, że bardziej opłaca jej się sprzedawać droższy towar, więc polskiego nie wystawia. Krótko mówiąc, rozpoczyna się świadoma likwidacja konkurencji. Siemens kupuje polski ZWUT, który dysponuje wówczas monopolem na telefony w Związku Radzieckim. Niemcy dają pracownikom dziewięciomiesięczną odprawę. Wszyscy są zadowoleni. Po czym burzą budynek, całą aparaturę przenoszą do Niemiec i przejmują wszystkie relacje z Rosją. Likwiduje się „Kasprzaka”, produkcję układów scalonych, diod, tranzystorów, a nawet naszego wynalazku, niebieskiego lasera. Wykupuje się polskie cementownie, cukrownie, zakłady przemysłu bawełnianego, świetną wytwórnię papieru w Kwidzyniu. A my uzyskane pieniądze przejadamy. zwiń

http://biznes.onet.pl/lupki-w-rekach-sorosa,18567,5577089,1,prasa-detal

1. Wiadomo, że nikt inny tylko polscy faszyści wywołali II wojnę światową, bo zamiast pokojowo i w imię przyjaźni i PO-prawy stosunków oddać Niemcom Wolny Gdańsk, cały korytarz do Prus i resztę Polski – co, jako rasie panów, im się słusznie należało – Polacy jak zwykle zaczęli się prostacko stawiać i knuć intrygi;

2. Zanim Niemcy zaczęli pokojowo odbierać należne im ziemie, polskie bojówki złowrogo w skrajnie prawicowy sposób zaatakowały ich radiostację w Gliwicach, co było już szczytem prowokacji antyniemieckich;

3. Mimo że Niemcy w pokojowych zamiarach wkroczyli do Polski w 1939 r., to Polacy 5 lat później, decyzją Polaka Stalina, ich bestialsko wypędzili – dlatego Niemcy dziś mają moralne prawo wybudować sobie centrum, upamiętniające bestialstwo Polaków – co na szczęście oficjalnie popiera Angela Merkel i jej wierni przyjaciele Donald Tusk i Bronisław Komorowski;

4. Co prawda wypędzenia zaczęły się w 1939 roku np. w Gdyni i na Pomorzu, skąd Polacy masowo trafiali do obozów zagłady np. w Stutthof, gdzie byli rozstrzeliwani, ale… oj tam, oj tam… na pewno byli to jacyś skrajnie prawicowi Polacy. A w ogóle to poprzedni prezydent Niemiec (Horst Köhler) urodził się w 1943 r. w Skierbieszowie na Zamojszczyźnie, to chyba wiadomo, że nie po Śląsk, ale aż do Zamojszczyzny rozciągają się niemieckie ziemie.

5. To polscy biskupi po strasznej II wojnie światowej, do tego prowokacyjnie i ironicznie (pewnie ulegli skrajnie prawicowym podszeptom) prosili Niemców o wybaczenie, co było jawnym szyderstwem polskiego kleru pod adresem sprawiedliwego niemieckiego duchowieństwa, które nigdy nie popierało zbrodniczego reżimu narodowego socjalizmu;

6. Dziś wiemy już na pewno, że za podżeganiem do rewizjonistycznych postaw tzw. Gastarbeiterów z lat 1939 – 1945 czai się lep polskiej propagandy, która ma na celu zafałszować historię, bo prawda o pazernych Polakach jest taka, że jak za wypoczynkowe wyjazdy do niemieckich fabryk w latach 1939 – 1945 polscy robotnicy dostawali darmowe talony na Volkswageny, to po wojnie nachalnie domagali się jeszcze dopłaty z tytułu amortyzacji kosztów – pazerność Polaczków jest znana! Każde niemieckie dziecko to wie;

7. Kiedy Niemcy w czasie wojny inwestowali (i to w Polsce!), żeby ufundować darmowe wczasy milionom Żydów w specjalnie wybudowanych ośrodkach, to Polacy nie tylko nie zastosowali ulg podatkowych (jak dziś dla niemieckich inwestycji robi ochoczo PO), ale zachowywali się jak zazdrośni antysemici, i są nimi do dziś, każdy Niemiec to wie – bo po co Polacy ukrywali Żydów przed Niemcami?;

8. Jeszcze niedawno było słychać za granicą podżeganie polskiego lobby do fałszowania historii, bo skąd wzięłaby się nazwa „polski obóz koncentracyjny”? – to Polacy chcieli przywłaszczyć sobie prawo do najnowszej niemieckiej myśli technicznej połowy XX-go wieku i jako niegdysiejsi pionierzy w wykorzystaniu zasobów ludzkich wylansować się na awangardę postępu!;

9. A w ogóle światły europejczyk wie, że poprawność polityczna nakazuje głosić, iż Żydów mordowali Polacy (bo są antysemitami) i naziści a nie żadni Niemcy! Niemcy przecież chcieli usunąć Hitlera i mordować Polaków, a nie Żydów (np. hrabia von Stauffenberg).

10. Co prawda obóz Auschwitz zanim zaczęto tam zwozić Żydów był wybudowany z myślą o mordowaniu tam Polaków, gdzie Niemcy wymordowali ponad 75 000 Polaków, ale na pewno byli to jacyś inteligenci, jakaś elita niepodległościowa i patriotycznie nastawieni buntownicy, znaczy faszyści więc sami sobie zasłużyli na swój los. Hans Frank słusznie powiedział: „Gdybym o każdych siedmiu rozstrzelanych Polakach chciał rozwieszać plakaty, to w Polsce nie starczyłoby lasów na wyprodukowanie papieru na takie plakaty.”

11. Co prawda po wymordowaniu 200 tys. cywilnych mieszkańców i po formalnie zakończonym Powstaniu Warszawskim i kapitulacji AK, Niemcy nadal przez kilkanaście dni wyburzali zabytki kultury materialnej stolicy i zrównali z ziemią 90% Starego Miasta, a zamek wysadzili w powietrze, ale na pewno warszawiacy sobie na to zasłużyli, a zresztą Warszawa przedwojenna była brzydsza od tej powojennej. Na pewno dlatego dowodzący tłumieniem powstania von dem Bach występował w Procesie Norymberskim jako świadek, a nie oskarżony. Występowanie z roszczeniem o odszkodowanie za zniszczenie Warszawy PO ZAKOŃCZENIU DZIAŁAŃ WOJENNYCH jest bezcelowe i jest przejawem warcholstwa i pieniactwa skrajnych prawicowców.

12. Warto dodać, że Polacy bez ustanku wtrącają się w sprawy wewnętrzne Niemiec. Np. wszyscy pamiętamy, jak podczas niemieckiego święta niepodległości 11-go listopada ubiegłego roku polskie bojówki napadły na legalną manifestację idącą wytyczonymi ulicami Berlina i zmusiły ją do zmiany trasy, aby uniknąć agresywnych i zamaskowanych napastników z Polski. To na pewno polska skrajnie prawicowa ANTIFA na zaproszenie niemieckiej organizacji Politische Kulturkampf, której szefuje niejaki Zierakosky.

Nie chce mi się dalej pisać. Do tego miejsca doczytali tylko nieliczni. Resztę wyczytasz, drogi Europejczyku, z europejskiego podręcznika historii, który już wkrótce zaprezentuje ujednolicone spojrzenie na historię kontynentu. Być może o czymś zapomniałem, ale ma pewno obejrzenie filmu „Nasze matki, nasi ojcowie” uzupełni braki. Zacytuję na koniec słowa Hansa Franka, generalnego gubernatora okupowanej przez Niemcy Polski, który tak komentuje lata okupacji Polski: „Tysiąc lat przeminie, zanim zatarta zostanie ta wina Niemiec.”
Czy on mówi o jakichś nazistach, czy Niemcach?

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/skandal-w-ziomkostwie-slazakow-z-powodu-antypolski,1,5546587,wiadomosc.html